Złodziej z wyrzutami sumienia. Przyznał się do kradzieży

Pijany 30-latek z Zielonej Góry ukradł rower. Gdy wytrzeźwiał, sumienie nie dawało mu spokoju. Po dwóch dniach zgłosił się na policję i wskazał lombard, w którym zastawił rower - informuje TVN24.

Mężczyzna zgłosił się na komisariat w Zielonej Górze w zeszły czwartek.

Reklama

Oświadczył, że ukradł rower z klatki schodowej w jednym z bloków. "Przyznał, że w chwili popełnienia przestępstwa był pod wpływem alkoholu i nie wiedział co robi, a gdy wytrzeźwiał, miał wyrzuty sumienia" - relacjonuje w rozmowie z TVN24 Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Za kradzież grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. 30-latek wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze, co może być okolicznością łagodzącą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje