Zmiana absurdalnych przepisów. Przyprawy wracają do barów mlecznych

Minister finansów wycofał się z przepisów, które nie pozwalają na dofinansowywanie potraw, w których używane są majeranek, kminek, liść laurowy, czy zwykły pieprz. Przyprawy wracają wiec do barów mlecznych, a nowe rozporządzenie w sprawie dotowanych dań i ich składów ma zacząć obowiązywać od początku kwietnia.

Zakaz używania przypraw pod groźbą cofnięcia dotacji do potraw, spadł na bary mleczne jak grom z jasnego nieba w grudniu. Treści przepisów nie konsultowano z kucharkami. Te jednak zdecydowały się pojechać kilka razy do Warszawy i przekonać ministra do przypraw.

Reklama

"Załącznik do rozporządzenia, czyli tam gdzie mamy wszystkie dotowane surowce został uzgodniony bardzo ładnie, bardzo szybko, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni" - mówi Urszula Waligura z krakowskiego "Społem".

Potrawy teraz nabiorą smaku, bo na ministerialną listę trafił imbir, tymianek, rozmaryn, lubczyk, cynamon, oregano, bazylia, kolendra, a nawet sos sojowy.

Zmiana podejścia ministerstwa, to także efekt protestów, które organizowano w barach mlecznych. Miłośnicy krakowskich placówek chcą teraz odwdzięczyć się ministrowi i zaprosili go na przysłowiowe "ruskie" do Nowej Huty.

Dowiedz się więcej na temat: bary mleczne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje