Źródła rządowe: Straty ambasady Rosji będą pokryte z budżetu państwa

Straty ambasady rosyjskiej w Warszawie poniesione 11 listopada zostaną pokryte z budżetu państwa. Środki na ten cel kancelaria premiera ma znaleźć w rezerwie budżetowej - dowiedziała się we wtorek PAP ze źródeł zbliżonych do rządu.

Rosyjska ambasada oszacowała na 11 tys. dolarów straty, jakie poniosła 11 listopada, kiedy podczas Marszu Niepodległości teren placówki został obrzucony racami, petardami i kamieniami. Polskie MSZ otrzymało od ambasady notę ws. strat, którą następnie przekazało do stołecznego Urzędu Miasta.

Reklama

Wicerzecznik ratusza Agnieszka Kłąb powiedziała we wtorek PAP, że ratusz odpowiedział na notę informując, że pokrycie strat nie jest zadaniem gminy. Miasto nie widzi podstaw prawnych do tego, by pokryć straty ambasady.

PAP dowiedziała się, że polskie władze znalazły już rozwiązanie. - Straty będą pokryte z budżetu państwa. Kancelaria premiera znajdzie na to środki z rezerwy budżetowej - powiedziało PAP źródło w rządzie. Ze względów proceduralnych straty mają być pokryte w przyszłym roku.

Polskie MSZ we wtorek nie chciało komentować sprawy.

Jak podawały rosyjskie media w następstwie zajść 11 listopada została uszkodzona m.in. brama wjazdowa do rosyjskiej ambasady, domofon i trzy samochody. Ucierpiały też inne obiekty rosyjskiego kompleksu dyplomatycznego - budynek Przedstawicielstwa Handlowego i Rosyjskiego Centrum Nauki i Kultury.

Według przedstawicielki ambasady Rosji Walerii Pierżynskiej straty oszacowano na 11 tys. dol.

Sprawę rekompensaty dla ambasady Rosji udało się rozstrzygnąć przed zaplanowaną na czwartek wizytą szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa.

Dowiedz się więcej na temat: Ambasada Rosji w Warszawie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje