Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Minister finansów zdecydował. PSL ma spłacić cały dług

Minister finansów nie zgodził się na umorzenie odsetek od długu PSL wobec Skarbu Państwa i chce, by Stronnictwo spłaciło całą należność w ciągu 5 lat - poinformował rzecznik PSL. Ludowcy zapowiadają, że zwrócą się o ponowne rozpatrzenie sprawy przez MF.

Szef PSL Waldemar Pawlak i minister finansów Jacek Rostowski / fot. A. Iwańczuk
Szef PSL Waldemar Pawlak i minister finansów Jacek Rostowski / fot. A. Iwańczuk /REPORTER

- Minister finansów odmówił umorzenia odsetek, żądając spłaty całej należności w ciągu pięciu lat. Tym samym nie przychylił się do wniosku PSL, który do niego kierowaliśmy - powiedział rzecznik PSL Krzysztof Kosiński.

Zobacz również

  • Mija kolejny termin zakończenia przez Ministerstwo Finansów postępowania ws. długu PSL. Ludowcy nie muszą jednak na razie spłacać 21 milionów złotych, które są winni budżetowi. Okazuje się, że sprawa nagle stała się bezterminowa - dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda. Resort finansów tłumaczy, że nie jest w stanie przebrnąć przez stosy dokumentów w tej sprawie. więcej »

Chodzi o sprawę będącą pokłosiem błędu, który PSL popełniło w czasie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2001 roku. Konsekwencją pomyłki był przepadek ponad 9 mln zł pozyskanych z naruszeniem przepisów. Obecnie ludowcy mają ponad 20 mln zł długu w stosunku do Skarbu Państwa, z czego połowa to odsetki.

Kosiński ocenił, że decyzja resortu finansów jest niezrozumiała, bo "w toku całej sprawy ani Państwowa Komisja Wyborcza, ani żaden z rozpatrujących sprawę sądów nie zarzucił PSL nadużyć, malwersacji czy celowego działania na szkodę kogokolwiek". "Nikt w tej sprawie nie jest poszkodowany" - napisał Kosiński w komunikacie.

Jak zaznaczył, "przyczyną tak drastycznego potraktowania Stronnictwa stał się techniczny błąd w księgowaniu środków finansowych przeznaczonych na kampanię, co jak podkreślił Sąd Okręgowy w Warszawie było skutkiem niejasnego, zagmatwanego prawa". - Za ten błąd PSL zostało podwójnie ukarane - stwierdził rzecznik PSL.

Zapowiedział, że PSL zwróci się do ministra finansów o ponowne rozpatrzenie sprawy długu.

W 2001 r. komitet wyborczy PSL zebrał na potrzeby kampanii 9,4 mln zł; jednak środki były gromadzone nie na specjalnym koncie wyborczym, a na rachunku partyjnym. PKW odrzuciła w 2001 r. sprawozdanie komitetu wyborczego Stronnictwa i zwróciła się o orzeczenie przepadku na rzecz Skarbu Państwa pieniędzy pozyskanych z naruszeniem przepisów ordynacji wyborczej. Od tego czasu trwa postępowanie.

W listopadzie 2010 r. politycy PSL złożyli do Trybunału Konstytucyjnego skargę, w której wskazywali na - ich zdaniem - szereg naruszeń ustawy zasadniczej przez przepisy ordynacji wyborczej do Sejmu.

Trybunał Konstytucyjny postanowił jednak o nienadaniu biegu ich skardze. Ludowcy odwołali się od tej decyzji, ale TK nie uwzględnił zażalenia na odmowę przyjęcia skargi konstytucyjnej uznając, że partie polityczne nie mają legitymacji do występowania o stwierdzenie zgodności ustaw z konstytucją.

Do czasu wyjaśnienia sprawy w TK zawieszone było egzekwowanie długu ludowców. Na rozstrzygnięcie przed Trybunałem czekało Ministerstwo Finansów, do którego PSL zwróciło się o umorzenie odsetek i rozłożenie pozostałej należności na raty.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
Polskie Stronnictwo Ludowe,
dług publiczny,
Ministerstwo Finansów,
minister finansów,
Jacek Rostowski

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 67%
  • nie 33%
Ocen: 309
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe