Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Można byłoby ustalić morderców z "Wujka"

Gdybyśmy dysponowali przed laty takimi metodami badania DNA jak obecnie, to z łatwością ustalilibyśmy sprawców śmiertelnych postrzałów w kopalni "Wujek" - mówi "Gazecie Wyborczej" prof. Tadeusz Dobosz z AM we Wrocławiu.

Prof. Tadeusz Dobosz z AM we Wrocławiu, fot. M. Kulczyński
Prof. Tadeusz Dobosz z AM we Wrocławiu, fot. M. Kulczyński /REPORTER

Rozmówca gazety jest jednym z pionierów wykorzystania badań DNA w polskiej medycynie sądowej.

- Kiedy 20 lat temu zaczynaliśmy naszą kryminalistyczną przygodę, do wyodrębnienia DNA potrzebowałem plamy krwi wielkości talerzyka - mówi profesor.

- Współczesne metody są o wiele bardziej czułe. Gdybyśmy dysponowali takimi w czasach tragedii w kopalni "Wujek", nie byłoby problemu z ustaleniem, kto do kogo strzelał i z jakim skutkiem.

- Wystarczyłoby sprawdzić, jaką broń komu wydano, a następnie zbadać pociski (pod kątem balistycznym, ale także pod kątem biologicznych śladów, jakie na nich zostały po przejściu przez ciało ofiary), by ustalić, który milicjant postrzelił którego górnika - twierdzi prof. Dobosz.

Źródło informacji: PAP

więcej o:
DNA,
"Wujek",
badania DNA,
stan wojenny

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 51%
  • nie 49%
Ocen: 55
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe