Napieralski przekonuje w liście, że "narodziny oczekiwanego dziecka to szczęście, a nie grzech". Jak podkreślił, każdą rozmowę na ten temat, przede wszystkim rozmowę o in vitro "powinniśmy wywodzić z takiego przekonania".
Polityk napisał, że nie oczekuje, iż biskupi podzielą jego racje w kwestii in vitro, bo - jak przyznał - jest to po prostu niemożliwe. "Ale prosimy też nie oczekiwać, że pod wpływem słownej i instytucjonalnej presji, bo rzeczywistych argumentów w tym mało, porzucimy własne przekonania i odmówimy ludziom nie mogącym mieć dzieci, a pragnącym ich, prawa do tego szczęścia. Mamy (...) prawo liczyć na spokojną, merytoryczną rozmowę, na spór, który nawet jeśli jest ostry, to jednak zawiera w sobie szacunek dla oponenta i jego godności" - zaznaczył Napieralski.
Lider SLD podkreślił, że biskupi - jak każdy w Polsce - mają prawo zabierania głosu we wszystkich sprawach publicznych. "Nie można jednak tego prawa nadużywać tak, by czynić z niego narzędzie presji na władzę państwową, na Sejm Rzeczypospolitej, na poszczególnych ludzi, którym grozi się wykluczeniem ze wspólnoty wyznaniowej" - zaznaczył.
"Nie możemy zaakceptować widocznej dążności do instytucjonalizacji sumień, do czynienia z państwa i prawa ich strażnika. Byłoby to zaprzeczenie istoty demokratycznego państwa i prawa człowieka do wolności" - dodał Napieralski.
W jego opinii, państwo nie może też wyręczać Kościoła w jego powinnościach. "Nie możemy pogodzić się z atakowaniem, krzywdzeniem i poniżaniem ludzi, którzy w dążeniu do posiadania dzieci sięgają po metodę in vitro. Ranią nas i bolą złe, pogardliwe i głęboko niesprawiedliwe słowa przyrównujące in vitro do eugeniki. Takie słowa nie powinny padać z żadnych ust, również z ust ludzi reprezentujących autorytet Kościoła" - uważa Napieralski.
Szef Sojuszu zwrócił też uwagę, że tegoroczna Nagroda Nobla została przyznana właśnie twórcy in vitro. "To nie jest przecież ani przypadek, ani tym bardziej akt wrogości wobec Kościoła. To jest głos za prawem do życia i za prawem rodziców do szczęścia, a także do wykorzystywania najpiękniejszych osiągnięć medycyny, by mogło się one spełniać" - podkreślił Napieralski.
"Nie wolno nam odmawiać ludziom tych praw! I to niezależnie od tego, jaki system wartości wyznajemy. W każdym systemie wartości prawo do szczęścia istnieje. In vitro jest w Polsce metodą legalną i od kilkudziesięciu lat z powodzeniem stosowaną" - napisał w liście przewodniczący SLD.
Jak dodał, dzisiaj parlamentarzyści chcą metodę in vitro "objąć ramami prawnymi i zapewnić jej refundację tak, aby sięgnięcie do tej metody nie było zależne od zasobności portfela". "Prosimy więc, Szanowni Księża Biskupi, byście swoim autorytarnym tonem nie odbierali ludziom prawa do szczęścia i do decydowania o własnym losie. A tam, gdzie musimy się różnić - czyńmy to bez krzywdzenia kogokolwiek" - zaapelował Napieralski.










~!!!
że robią źle , ale ich obowiązuje dyscyplina i lojalność wobec mocodawców z Watykanu !!
~polak
Wiara to dla Was coś obcego, więc proszę nie ingerować w Prawdy Wiary. Przykazań nie mogą zmienić...
~dfb
wierza i maja prawo bo widzisz niektorzy jak dorastaja przestaja w bajki wierzyc.
~tawariszcz.
i twoi pociotkowie dość uszczęśliwialiście naród.
~tr54
chrześcijanie zrobią jak zechcą ale w państwie są różne religie i zabieg powinien być dostępny ws...
~liczyrzep
sprawiedliwie!niecc kazdy sam pracuje na swoje zachcianki!
~prawda
Wróćcie do rozdawania jabłek. To była jedyna wasza pożyteczna działalność.
~olga
w sprawie krzyża -to nie ich sprawa była a teraz to ich sprawa.krzyż to nie była wiara-a IN VITRO...
~iki
czy kościół-służcie państwo a nie kościołowi!róbcie swoje dla wszystkich obywateli-kto chce skorz...
~polik]
i nie zmieni ich-dba o swoje a wy dbajcie o państwo!
dodaj komentarz »wszystkie wątki »