"Zarzuty stawiane książce nie znajdują uzasadnienia w jej treści, a argumenty wysuwane przez większość osób krytykujących jej powstanie każą sądzić, że książki nie czytały. Lektura "Kapuściński non-fiction" prowadzi do wniosku, że książka została napisana obiektywnie. Wyłania się z niej Ryszard Kapuściński, jako człowiek z krwi i kości, ze wszystkimi skomplikowanymi szczegółami ducha i umysłu. Fakt, że nie jest to książka-pomnik, nie może być rozpatrywany jako zarzut" - pisze Szwed.
Wdowa po pisarzu złożyła w sądzie pozew dotyczący ochrony dóbr osobistych i naruszenia praw autorskich przez Artura Domosławskiego.
"Sąd nie podzielił racji Pani Alicji Kapuścińskiej i oddalił jej żądanie zakazu dystrybucji książki. Jesteśmy przekonani, że postępowanie przed sądem wykaże, iż nasza książka nie narusza nie tylko prawa, ale i dobrych obyczajów. Prawo do prywatności nie stoi w sprzeczności z prawem do prawdy historycznej. Jesteśmy świadomi, że czasami granice między prywatnym a publicznym nie są precyzyjnie wytyczone. Jesteśmy przekonani, że granic tych nie przekroczyliśmy i zdajemy się na osąd niezawisłego sądu" - pisze redaktor naczelny Świata Książki.
W piątek IAR podała, że w sądowych aktach znajduje się m.in. oświadczenie Jerzego Illga, szefa wydawnictwa Znak, które zrezygnowało z wydania publikacji książki "Kapuściński non-fiction". Z jego treści wynika, że Domosławski mija się z prawdą twierdząc, że na napisanie książki miał zgodę żony zmarłego pisarza.
Alicja Kapuścińska godziła się na publikację dotyczącą życia zawodowego reportażysty i tego, jak jego praca jest odbierana na świecie. Wydawnictwo - jak napisał Illg - zrezygnowało ze współpracy z Domosławskim, gdy autor miał sobie zastrzec, że informacja o zamiarze napisania przez niego biografii reportażysty nie powinna być ujawniona Alicji Kapuścińskiej."Całkowicie ufamy Arturowi Domosławskiemu, że Pani Alicja Kapuścińska udostępniając mu archiwum swego męża została poinformowana, o tym że nasz autor pisze biografię Ryszarda Kapuścińskiego. Według prawa polskiego, a także prawa europejskiego, pisanie i wydawanie biografii danej osoby nie wymaga jej zgody, ani też zgody jej spadkobierców" - dodał Szwed w oświadczeniu.
Sprawdź: Tania książka










~ziuta
nic ponadto na temat tego nibypisarza!
~Izkarioza
Babie w łbie się pomieszało. Jeśli coś było negatywne, nie można pisać że jest pozytywne. Wolun...
~andzia
To jeden z moich ulubionych pisarzy!To ,że nie był postacią kryształową,bez skazy(tacy tylko w PI...
~lobik
Kapuścinski jak pokazuje historia,nie uniknął kontaktu z esbecja,jak wiekszość ludzi kultury w ty...
~max
~stasiek
miał przywileje jak mało kto.Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie wie ,że gość był sztandarem ...
~Sigma
Tzw prawo do prawdy historycznej nie oznacza prawa do niszczenia dobrej pamięci żony o własnym mę...
~zzz
określona metoda INTERPRETACJI FAKTÓW.
Problem w tym, że tych metod jest wiele (niektórzy uważaj...
~Zbyszek C.
Do autora: Mogłeś napisać dobrą książkę, mogłeś zostać sławny. Wolałeś się zeszmacić. Cóż, każdy ...
~ZEBRA
MNIE TO WISI CO O NIM KTOŚ NAPISZE DLA MNIE BYŁ I BĘDZIE WIELKI
~Krakowianka
Za komuny o "wielkich" tego (komunistycznego pół-światka) można było tylko pisać bardzo dobrze!St...
~GYNA.
MIAŁ SKOMPLIKOWANĄ DUSZĘ
I UMYSŁ.MOŻNA KŚIĄŻKĘ KUPIĆ
GŁĘBOKO SCHOWAĆ.
~ewa
dziennikarze dalej są świętymi krowami. Mogą grzebać w papierach biskupom, pisarzom, księżom, a o...
~Paweł
Poza tym z twojej wypowiedzi wynika, że tutaj ktoś komu wyrządził krzywdę a ja jej nigdzie nie w...
~Erwin
wpuściła żmiję do domu, myśląc, że to gołąbek - bo na takiego pewnie się stroił. Inna sprawa,że K...
~jOlka
tak, to dziki kraj, gdzie przestały działać prawo, sprawiedliwość i przyzwoitość, a wyszukiwanie ...
~malina
spadkobierców, ale wyłudzać od nich materiały prywatne i je wykorzystywać w celu nie uzgodnionym ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »