Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Piskorski usłyszy zarzuty. Zlecenie polityczne?

Prokurator krajowy Edward Zalewski poinformował dziś, że szef Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski otrzymał wezwanie do prokuratury, gdzie zostaną mu przedstawione zarzuty. Piskorski uważa sprawę za "polityczną".

Paweł Piskorski / fot. T. Radzik
Paweł Piskorski / fot. T. Radzik /Agencja SE/East News

Więcej na ten temat

W środę Centralne Biuro Antykorupcyjne, na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przeszukało dom Piskorskiego. Jak mówił potem Piskorski, sprawa dotyczy zakupu przez niego dzieł sztuki, a dokładnie umowy z antykwariuszem o sprzedaży przedmiotów zabytkowych. Zapowiedział, że zaskarży decyzję o przeszukaniu.

Jak dowiedziało się radio RMF FM, szef Stronnictwa Demokratycznego miał w tej sprawie posługiwać się fałszywą dokumentacją.

Dzisiaj Zalewski nie chciał ujawnić, o jakie zarzuty chodzi. - Najpierw prokurator musi zarzuty przedstawić podejrzanemu - powiedział Zalewski w Radiu Zet.

- Trwa śledztwo. Pan Piskorski otrzymał wezwanie do prokuratury, gdzie zostaną mu przedstawione określone zarzuty popełnienia przestępstwa i przeszukanie było związane właśnie z tymi zarzutami - dodał Zalewski.

- Nie jest to żadne zlecenie polityczne - zapewnił Zalewski, odnosząc się do zarzutów Piskorskiego. Piskorski zapowiedział dziś, że pod koniec stycznia stawi się w prokuraturze. Pytany, jakich zarzutów się spodziewa, odparł: "Jeśli przeszukanie jest w związku z szukaniem oryginału umowy sprzed 13 lat i prokurator Zalewski zapowiada w tej sprawie zarzuty, to rozumiem, że będzie to dotyczyło tego, że ta umowa była nieprawdziwa".

W przesłanym PAP w środę wieczorem oświadczeniu, Piskorski podkreślił, że jako przewodniczący SD uważa "najście CBA" na swoje mieszkanie "za przejaw politycznie sterowanej kampanii", której celem jest zdyskredytowanie jego osoby w oczach opinii publicznej.

Pod koniec listopada ub.r. Piskorski poinformował o pozytywnym dla niego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nie zakwestionował umowy zawartej przez niego w 1997 roku z antykwariuszem.

Jak mówił, ta sprawa - sprzedaży przez niego antyków i uzyskanego w ten sposób majątku - była często podnoszona przez jego przeciwników politycznych i miała być dowodem na niejasności związane z pochodzeniem jego majątku. Zaznaczył, że "to była umowa, od której zapłacił podatek i pieniądze wpłacił na konto bankowe".

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
prokuratura,
Edward Zalewski,
zlecenie,
Zalewski,
zarzuty,
piskorski,
Paweł Piskorski

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 46%
  • nie 54%
Ocen: 28
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe