Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Tusk: Narkotyki to zło, nigdy nie zażywałem

Narkotyki to jest zło; nie zażywałem narkotyków poza młodzieńczym wybrykiem, z którego nie jestem dumny - powiedział dziś rano premier Donald Tusk, nawiązując do informacji "Newsweeka", że w młodości popalał marihuanę.

/ fot. P. Bławicki
/ fot. P. Bławicki /Agencja SE/East News

Podczas spotkania z dziennikarzami przed wylotem do Peru, Tuskszukaj podkreślił, że nigdy nie ukrywał, iż jego "dzieciństwo i młodość nie były łatwe i nie były proste".

- To było doświadczenie i biedy, i ciężkiej pracy. Wiele lat, jako młody, ale dorosły człowiek, wspólnie z kolegami spędziłem na takiej tułaczce po hotelach robotniczych, dość ciężko pracując na chleb dla siebie i dla rodziny. To nie były święte miejsca. Myśmy nie byli aniołami - mówił Tusk

  • Tusk palił marihuanę i nie stronił od alkoholu

    Tajemnicze fakty z życia Donalda Tuska prześwietlili dziennikarze "Newsweeka". Premier za młodu popalał marihuanę i czerpał przyjemność z picia alkoholu. Dorastał w buncie przeciw Kościołowi, a po śmierci ojca odetchnął z ulgą. więcej »

- Wszyscy moi koledzy wyszli na ludzi. Z tego jestem bardzo dumny - dodał.

Więcej na ten temat w INTERIA.TV

Jak mówił premier, "to życie i ta praca rodziły różne pokusy".

- Mogę powiedzieć dzisiaj: na szczęście ominęły mnie najgorsze zagrożenia. Nie zażywałem narkotyków, poza młodzieńczym wybrykiem. To nieszczęście, ta groźba mnie ominęła. A ten młodzieńczy wybryk nie miał żadnego wpływu na moje późniejsze życie - oświadczył premier.

Jak mówił, nie jest dumny ze wszystkiego, co przeżył we wczesnej młodości.

- Zło to jest zło i chcę powiedzieć z całą mocą - wszystkie narkotyki to jest zło - podkreślił.

Dodał, że on sam mówi zawsze swoim dzieciom: "jeśli proponują ci jakikolwiek narkotyk, mów nie".

Premier pytany, czy podał informację o swojej przygodzie z narkotykami, by uprzedzić jej ujawnienie z innego źródła, odparł: "nie wywołałem tej sprawy dzisiaj, byłem już kiedyś pytany o to publicznie, w latach 90., i odpowiedziałem tak, jak dzisiaj: to nie jest żadne ujawnienie tajemnicy".

Publikacja w najnowszym wydaniu "Newsweeka" na temat życia Donalda Tuska zapowiada książkę o obecnym szefie rządu, napisaną przed dwóch dziennikarzy tego tygodnika. "Popalał marihuanę, nie stronił od alkoholu, dorastał w buncie przeciwko Kościołowi, a po śmierci ojca odetchnął z ulgą" - tak zaczyna się artykuł w "Newsweeku".

Zdaniem Tuska, ze względu na "nieprecyzyjną i trochę nadużywającą jego szczerości" promocję tej książki cała sprawa nabrała "takiego rozmiaru".

Zaznaczył, że generalnie spotkał się z wyrozumiałością osób komentujących informację o popalaniu marihuany. - Ludzie potrzebują wyrozumiałości, narkotyki - nie - dodał.

- Ci, którzy dzisiaj składają się na taki legion świętych, lepiej niech pomyślą o własnym życiu i powstrzymają się od przesadnych złośliwości - powiedział premier.

"Newsweek" podaje, że Tusk popalał marihuanę w czasie, gdy w latach 80. wraz z kolegami założył spółdzielnię "Świetlik". Zajmowali się wówczas głównie pracami na wysokościach np. myciem kominów. "Alkoholu - jak to w PRL - czasem brakowało. Znaleźli na to sposób marihuana. (...) Tusk nie zaprzecza, że zdarzało mu się palić trawkę" - napisał tygodnik.

ródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
narkotyki,
Donald Tusk

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 48%
  • nie 52%
Ocen: 140
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe