Jak poinformował główny referent w śledztwie dotyczącym śmierci Pyjasa prok. Ireneusz Kunert, świadek Wojciech Radomski został przesłuchany pod koniec listopada przez pierwszego radcę polskiej ambasady w Waszyngtonie.
Według Kunerta z treści zeznań wynika, że świadek - rówieśnik i dobry znajomy Pyjasa - był jedną z trzech ostatnich osób, które widziały go żywego 6 maja 1977 roku. Z jego zeznań wynika, że widział Pyjasa nawet o 19.30, czyli o ponad trzy godziny później, niż wynikało z zeznań nieżyjącego świadka - Stanisława Pietraszki.
- Stawia to nas w odmiennej sytuacji, co do oceny przebiegu tego ostatniego dnia, a o to nam przecież przede wszystkim w tym postępowaniu chodzi - ocenił Kunert. - Te zeznania jakiejś rewolucji nie czynią, niemniej z punktu widzenia próby odtworzenia tych ostatnich godzin mają dosyć ważkie znaczenie - dodał.
Jak powiedział Kunert, do IPN zgłaszają się "osoby z ulicy", które podają wiadomości dotyczące Pyjasa. Jak zaznaczył, w kilku przypadkach te informacje "coś nowego wniosły do śledztwa, ale nie chce o tym w szczegółach mówić".
Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, podając, że Pyjas "spadł ze schodów". Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.
Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. Obecnie sprawę bada krakowski IPN. Jest to już piąte śledztwo ws. śmierci Pyjasa. Krakowski IPN przejął je formalnie 21 maja 2008 roku w związku z pojawieniem się nowych dokumentów.
Do tej pory zarzuty utrudniania śledztwa z lat 70. przedstawiono sześciu osobom. Według prokuratury, w wyniku ich działalności zaprzepaszczono szanse na ustalenie okoliczności śmierci Pyjasa. Trzech z oskarżonych zmarło w toku postępowania, dwóch zostało prawomocnie skazanych, zaś proces przeciw b. wiceministrowi SW gen. Bogusławowi Stachurze, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego został zawieszony, a po jego śmierci umorzony.
Śmierć Stanisława Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.








~jurek
SB do tego celu specjalnie wytypowani.Tak było z zamachem na ks.J.Popiełuszkę.Staszkowi już nikt ...
~Józef
absurdy to są w IPN i w Twojej pustej głowie. Policz ile osób straciło w ostatnim czasie życie d...
~Leszek
PO tylu latach wytrzeźwieli 20 lat wolnej polski i kogo się bali. Banda pijaków nie pasuje zbytni...
~Józef
im dalej od zdarzenia mnożą się świadkowie, rzekomo to nie jest manipulacja, ale w takim bądź raz...
~PROKOCIM
~heniek
A czemu to on przez tyle lat milczal?Mowę mu odjęło.A jakiej on jest narodowości?
~kraj sumo
prowokatorzy i manipulanci, dla własnych potrzeb nawet nieżywych świadków wykopią z grobów i prze...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »