Asseco Prokom jedzie do Moskwy

W środę w Moskwie dojdzie do konfrontacji zespołów niepokonanych w Top 16 Euroligi koszykarzy: CSKA zmierzy się z Asseco Prokom Gdynia. Zwycięzca tej potyczki zostanie samodzielnym liderem grupy G.

Komplet dwóch zwycięstw mają jeszcze tylko Olympiacos Pireus i Partizan Belgrad. W drugim spotkaniu grupy G Unicaja Malaga podejmie również w środę Żalgiris Kowno.

Reklama

- CSKA na pewno nie jest tak silnym zespołem jak w ubiegłych latach, ale to wciąż klasowa drużyna, której nikt nie może lekceważyć - powiedział szkoleniowiec mistrzów Polski Tomas Pacesas.

- Gospodarze najwięcej atutów mają zwłaszcza na obwodzie i pod tym względem w niczym nie ustępują Barcelonie czy Realowi Madryt. Takich koszykarzy, jak J.R. Holden, Trajan Langdon, Zoran Planinić czy Ramunas Siskauskas, chciałby mieć u siebie każdy trener.

Pod koszem moskwianie również nie prezentują się najgorzej, a mnie szczególnie podoba się gra Saszy Kauna. Po dobrym starcie apetyt rośnie w miarę jedzenie, ale do czołowej ósemki, chociaż wiele osób gratuluje nam awansu do tego grona, wiedzie jeszcze daleka droga" - podkreślił Pacesas.

Gdynianie wylecieli do stolicy Rosji we wtorek samolotem czarterowym w najsilniejszym składzie, z rozgrywającym Lorinzą Harringtonem, który nie wystąpił w ostatnim meczu z Unicają. Na ból pleców narzeka jedynie Qyntel Woods, ale w środę amerykański skrzydłowy powinien być gotowy do gry.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje