Awaria w gdańskiej przepompowni. Możliwe powództwo cywilne

Gdańska Prokuratura Okręgowa w ramach śledztwa dotyczącego awarii w gdańskiej Przepompowni Ścieków Ołowianka zbada możliwość wywiedzenia w tej sprawie powództwa cywilnego - poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa.

Gdańska Prokuratura Okręgowa prowadzi - wszczęte w połowie maja - śledztwo dotyczące skutków awarii w miejscowej przepompowni ścieków oraz związanego z nią awaryjnego zrzutu ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej. Postępowanie prowadzone jest pod kątem zanieczyszczenia wód mogącego zagrażać środowisku oraz życiu lub zdrowiu człowieka. Prokuratorzy badają w nim m.in. rozmiary szkód, próbują też ustalić, kto odpowiada za ich wyrządzenie.

Kroki cywilnoprawne

Reklama

Jak poinformowała w wydanym w piątek komunikacie Prokuratura Krajowa, w ramach śledztwa gdańscy prokuratorzy podejmą także kroki cywilnoprawne. Spróbują m.in. ustalić czy istnieją podstawy do wywiedzenia powództwa cywilnego w tej sprawie. Jak podano w komunikacie, "na konieczność podjęcia takich działań zwrócił uwagę prokurator generalny Zbigniew Ziobro".

"W tej sprawie wysoce prawdopodobnym jest zaistnienie co najmniej stanu zagrożenia lub nawet naruszenia środowiska jako dobra wspólnego. Powinno to skutkować zakazaniem dalszego naruszania środowiska i co z tym związane, nakazaniem podjęcia przez spółkę środków zapobiegawczych celem uchronienia ekosystemu od zniszczeń" - powiedział cytowany w komunikacie PK Ziobro.

Jak poinformowano w komunikacie, "możliwe jest także uruchomienie roszczenia prewencyjnego". "Poczynione dotychczas ustalenia wskazują na to, że środowisko jako dobro wspólne było zagrożone bezpośrednio wskutek oddziaływania w postaci 'awaryjnego zrzutu ścieków'. Możliwe będzie zatem wywiedzenie powództwa o zaniechanie dalszego naruszenia oraz o zobowiązanie spółki do podjęcia środków zapobiegawczych" - poinformowała w komunikacie PK.

PK wyjaśniła też, że gdańscy prokuratorzy będą też analizować podstawy do podjęcia w tej sprawie działań administracyjnoprawnych. Jak poinformowała PK, na podstawie Prawa ochrony środowiska możliwe jest nałożenie na podmiot, który negatywnie oddziałuje na środowisko "obowiązku ograniczenia takiego oddziaływania lub przywrócenia środowiska do stanu właściwego". "Organ ochrony środowiska w swojej decyzji może określić zakres ograniczenia oddziaływania na środowisko lub stan, do jakiego ma ono zostać przywrócone lub konieczne do podjęcia czynności" - podkreślono w komunikacie dodając, że decyzja taka może zawierać konkretny termin "wykonania nałożonych na dany podmiot obowiązków".

Awaria w Przepompowni Ścieków Ołowianka

15 maja przed południem przestały działać urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka odbierającej 60 procent ścieków z terenu Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód. Awaria spowodowana została zalaniem komory pomp i znajdujących się tam czterech silników: dwóch głównych i dwóch zapasowych.

Aby uniknąć zalania miasta przez cofające się z kanalizacji ścieki, spółka Saur Neptun Gdańsk (SNG) odpowiadająca za gdańską sieć wodociągowo-kanalizacyjną, zdecydowała o zrzucie nieczystości do Motławy oraz bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej - na wysokości Zaspy. Zrzut ścieków trwał prawie trzy doby. Władze Gdańska nałożyły w poniedziałek na SNG karę w wysokości ponad 322 tys. zł. Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prowadzi regularne badania wód Zatoki. Żadna z dotychczasowych analiz nie wykazała nadmiernego stężenia bakterii: woda nadaje się do kąpieli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje