Demonstracje w Gdańsku. Przepychanki podczas marszu

Do przepychanek doszło na trasie Marszu Równości w Gdańsku. Grupa, która około godz. 16:00 ruszyła z Targu Węglowego, została zablokowana przez kontrmanifestantów. Policja zmieniła trasę przemarszu.

Jak relacjonował reporter RMF FM, marsz został zablokowany już na starcie - mniej więcej na wysokości budynku Rady Miasta doszło do przepychanek między grupami, które chciały kontrmanifestować z policją. W ruch poszły także butelki i kamienie. Zaczęły wybuchać petardy. Te ostatnie poleciały także w stronę osób postronnych, tylko przyglądających się zdarzeniom.

Reklama

Funkcjonariusze kilkakrotnie wzywała przez megafony manifestujących ze środowisk narodowych i prawicowych do rozejścia się. 

Aby nie dopuścić do bezpośredniej konfrontacji między uczestnikami Trójmiejskiego Marszu Równości i kontrmanifestantami, policja skierowała Marsz Równości na inną, alternatywną trasę. Ostatecznie osoby ze Stowarzyszenia na rzecz Osób LGBT Tolerado oraz ich sympatycy, wśród których byli m.in. przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji, zakończyli swój marsz na Placu Zebrań Ludowych, kilkaset metrów od Dworca Głównego PKP w Gdańsku. Pierwotnie zamierzali przejść ok. dwóch kilometrów dalej Aleją Zwycięstwa pod kompleks kinowy.

Na sobotę w Gdańsku zapowiedziano dziewięć manifestacji. Początkowo - jak podawał TVN - miało być aż 14 zgromadzeń, niektóre z nich się połączyły, inne odwołano.

Trójmiejski Marsz Równości organizowało Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado. Marsz Równości odbywa się pod hasłem "Jesteśmy rodziną". Jest wyrazem poparcia dla praw osób homoseksualnych do zawierania związków partnerskich i małżeństw.

Większość pozostałych manifestacji miała się odbywać pod hasłami obrony rodziny, małżeństwa i tradycyjnych wartości - ich organizatorzy to m.in. Stowarzyszenie Obóz Radykalno-Narodowy, Krucjata Różańcowa, Ruch Kontroli Władzy, Związek Strzelecki Katowice, Narodowa Rumia oraz Kibice Motoru Lublin "Motorowcy".

"Na razie zatrzymano pięć osób za udział w zbiegowisku i czynną napaść na funkcjonariusza. Według wstępnych informacji nikt z osób demonstrujących oraz funkcjonariuszy nie został poszkodowany, ani ranny" - powiedział PAP mł. asp Michał Sienkiewicz z biura prasowego KWP w Gdańsku.

Jak podaje IAR, Marsz Równości zgromadził około 800 osób. W kontrdemonstracjach - według danych IAR - wzięło udział około 200 osób.


INTERIA.PL/RMF/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje