Gdańsk: Gwałciciel dzieci wyszedł na wolność

​- Akta sprawy są u biegłego, który sporządza opinię. Jest on ponaglany o zwrot akt z opinią - wyjaśnia rzecznik gdańskiego sądu Tomasz Adamski. Skomentował w ten sposób sprawę gwałciciela dzieci i mordercy 5-miesięcznego niemowlęcia. Zbrodniarz po odbyciu kary 25 lat więzienia wyszedł na wolność, ponieważ sąd przez pół roku nie zdążył rozpatrzyć wniosku o jego izolację.

Według rzecznika sądu, sędziowie regularnie sygnalizują, że w kraju zbyt mało jest biegłych, którzy "podejmują się opiniowania osób, które mają być uznane - bądź nie - za niebezpieczne". Podkreślił również, że pracownicy sądu regularnie ponaglają biegłych i proszą o szybsze wydanie opinii.

Rzecznik Okręgowej Służby więziennej w Gdańsku Robert Witkowski zapewnia, że wnioski o rozpatrzenie niepoczytalności wychodzącego na wolność więźnia zawsze są składane z odpowiednim wyprzedzeniem, z pełną dokumentacją opinii psychiatrów.

Reklama


X-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje