Gdańsk: Krystian W. ​podejrzany o popełnienie 51 przestępstw

Dziewięć kolejnych zarzutów, głównie związanych z wyłudzeniem lub próbą wyłudzenia odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych, postawiła gdańska prokuratura Krystianowi W. Mężczyzna podejrzany jest w sumie o popełnienie 51 przestępstw, w tym gwałtów na nastolatkach.

Sprawa dotyczy 40-letniego Krystiana W., który od listopada 2015 r. przebywa w areszcie. Trafił tam po postawieniu mu przez śledczych zarzutów dotyczących gwałtów i innych przestępstw seksualnych, których ofiarami miało paść 27 kobiet, w tym wiele małoletnich.

Reklama

Pracujący nad tą sprawą policjanci i prokuratorzy z gdańskiej prokuratury okręgowej natrafili też na innego typu przestępstwa, ich zdaniem, popełnione przez Krystiana W. Jak poinformowała w piątek Grażyna Wawryniuk pełniąca obowiązki rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, w czwartek Krystianowi W. postawiono dziewięć nowych zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa oraz usiłowania oszustwa na szkodę towarzystw ubezpieczeniowych.

Z informacji przekazanych przez Wawryniuk wynika, że mężczyzna miał "doprowadzać do kolizji drogowych", aby wyłudzać "odszkodowania z tytułu ubezpieczenia pojazdu". Starając się o odszkodowania, W. "celowo wprowadzał w błąd przedstawicieli towarzystw ubezpieczeniowych co do okoliczności zdarzeń i powstałych w jego wyniku uszkodzeń". Za popełnienie takich czynów grozi kara do ośmiu lat więzienia.

Przy okazji jednej ze stłuczek W. miał też, jak ustalili prokuratorzy, złożyć fałszywe zeznania, za co grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Także w tej sprawie przedstawiono mu zarzut.

Kolejny - dziewiąty - zarzut, związany był z "udzieleniem osobie małoletniej substancji psychoaktywnej" (czyn ten zagrożony jest karą do ośmiu lat więzienia).

Wawryniuk poinformowała, że W. nie przyznał się do popełnienia żadnego z dziewięciu zarzuconych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

Większość przestępstw o charakterze seksualnym

Wcześniej, w toczącym się w jego sprawie śledztwie, Krystian W. usłyszał zarzuty popełnienia 42 przestępstw. Większość z nich miała charakter seksualny: pokrzywdzonych zostało 27 kobiet. W. podejrzany jest o gwałty i usiłowania dokonania gwałtu, obcowanie płciowe z małoletnimi oraz usiłowanie doprowadzenia do takiego obcowania, nakłanianie małoletnich do prostytucji oraz czerpania z tego procederu korzyści majątkowych.

Prokuratorzy zarzucili też W. posiadanie substancji psychotropowych oraz wyłudzenie kredytu i pożyczki.

Wszystkie czyny miały mieć miejsce w latach 2008-2015 na terenie Trójmiasta, Pucka, Wejherowa i Władysławowa. Mężczyźnie grozi kara do 12 lat więzienia.

W tym samym śledztwie podejrzane są także cztery inne osoby - znajomi W. Jednemu z nich - Marcinowi T. zarzucono "obcowanie płciowe z małoletnimi w zamian za korzyści majątkowe oraz doprowadzenie osoby małoletniej do obcowania płciowego w zamian za korzyść majątkową". Jemu również grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Wobec mężczyzny stosowany jest dozór policji i poręczenie majątkowe.

Trzem innym mężczyznom prokuratorzy zarzucili, że: nakłaniali pokrzywdzone przez W. kobiety do składania fałszywych zeznań, podejmowali działania zmierzające do utrudniania postępowania oraz "doprowadzili małoletnią poniżej 15 roku do obcowania płciowego".

Od 2015 r. nad sprawą pracują funkcjonariusze z wydziału kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji. Systematycznie docierają oni do kolejnych pokrzywdzonych i kolejnych przestępstw popełnianych przez W. i jego znajomych.

Sprawa Krystiana W. była szeroko opisywana w mediach. Informowały one, że mężczyzna wabił młode dziewczyny pod szkołami, w centrach handlowych lub w internecie, oferował pożyczki, darmowe dyskoteki lub pracę w modnych lokalach i - wykorzystując okazje, gwałcił je. Według mediów, mężczyzna nagrywał sceny seksu telefonem komórkowym, a nagrania wykorzystywał do szantażowania dziewcząt, by zmusić je do dalszych kontaktów.

W przeszłości wobec Krystiana W. toczyło się kilka dochodzeń związanych z wykorzystywaniem nastolatek. Większość postępowań umorzono, m.in. z powodu zmiany zeznań przez pokrzywdzone. Do sądu trafił jeden akt oskarżenia o gwałt. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje