Gdańsk: Podejrzana substancja trafia do Wisły?

Mieszkańcy Gdańska alarmują, że do Martwej Wisły w okolicach Twierdzy Wisłoujście spływa śmierdząca, oleista substancja nieznanego pochodzenia. Sprawę bada Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - czytamy w lokalnych mediach.

Radio Gdańsk podaje, że w okolicy Twierdzy Wisłoujście, na terenie należącym do Siarkopolu, jeden z mieszkańców natrafił na zbiorniki "z przerażająco wyglądającą substancją, mazią, smołą z nalotem w kolorze cegły".

"Teren nie wygląda na dobrze zabezpieczony, to raczej prowizorka. W zbiornikach są popękane ściany. Widać, że nie było tu od lat żadnej modernizacji. Wszystko jest przeżarte rdzą. Co więcej, za płotem poprzez betonowy lej wylewa się woda. Ma ona kolor podobny do tej w zbiornikach" - mówi w rozmowie z Radiem Gdańsk. 

Z kolei "Dziennik Bałtycki" informuje, że WIOŚ otrzymał anonim, w którym wskazano, że nieznanego pochodzenia substancja wpływa do Wisły z terenów należących do Siarkopolu. 

WIOŚ wraz z Urzędem Miasta przeprowadzają kontrolę. Wyniki mają być znane w przyszłym tygodniu. 

"Spółka Siarkopol Gdańsk SA zajmuje się głównie przeładunkiem siarki, która jako minerał nie zanieczyszcza środowiska, powodując jedynie podniesienie kwasowości wody odprowadzanej na oczyszczalnię. Praca zakładowej oczyszczalni ścieków polega głównie na podniesieniu zasadowości wody przed jej zrzutem do martwej Wisły. Odpady powstające w wyniku procesu technologicznego oczyszczania ścieków podlegają regularnie utylizacji przez firmy do tego uprawnione" - czytamy w oświadczeniu Siarkopolu, przesłanym "Dziennikowi Bałtyckiemu". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje