Gdańsk: Zabił młodą kobietę, bo chciał trafić do aresztu

Zarzut zabójstwa usłyszał mężczyzna, który w Gdańsku zabił 25-letnią kobietę. 64-latek sam zadzwonił na policję i przyznał się do zabójstwa. Wyjaśnił, że od kilku tygodni spotykał się z pokrzywdzoną kobietą w celach towarzyskich.

- To, co przekazał sam podejrzany jest szokujące. Stwierdził, że dokonał tej zbrodni, ponieważ nie miał pomysłu na dalsze swoje życie i zamierzał trafić do aresztu śledczego - poinformowała Ewa Burdzińska z prokuratury rejonowej Gdańsk-Oliwa.

W niedzielę sąd zastosował wobec podejrzanego 3-miesięczny areszt.

Mężczyzna już wcześniej był karany za zabójstwo swojej żony. W 2009 roku wyszedł na wolność po odbyciu 25 lat kary.

Agencja TVN/-x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje