Kazimierz Janiak o medialnej nagonce na kupno jego domu

- Czy ja złamałem prawo? - retorycznie pytał gość "Krakowskiego Przedmieścia 27", sekretarz klubu parlamentarnego AWS, Kazimierz Janiak. Uważa, że medialna nagonka w sprawie zakupu domu w gdańskiej dzielnicy Matemblewo jest dla niego krzywdząca.

RMF: Dzień dobry. Panie pośle jak duży będzie pański dom?

Reklama

Kazimierz Janiak: Około dwustu metrów z garażem.

RMF: Dwieście metrów, piękne położenie, duża działka. Taki dom jest wart siedemset, osiemset tysięcy złotych. Pan płaci czterysta trzydzieści.

Kazimierz Janiak: Proszę pana. Buduję w spółdzielni budownictwa ekologicznego w Gdańsku i zgodnie z prawem spółdzielczym, mam prawo do spółdzielczego własnościowego prawa do domu.

RMF: A dlaczego pan płaci tak mało?

Kazimierz Janiak: Nie płacę wcale tak mało. Gdyż w chwili obecnej zgodnie z umową i przepisami prawa spółdzielczego, wnoszę wkład budowlany a więc pokrywam koszty budowy domu.

RMF: Płaci pan czterysta trzydzieści tysięcy tak?

Kazimierz Janiak: Czterysta tysięcy na chwilę obecną mam włożonego wkładu budowlanego.

RMF: Będzie więcej?

Kazimierz Janiak: Myślę, że tak.

RMF: Ile?

Kazimierz Janiak: Tego nie wiem.

RMF: Jak to, nie wie pan, ile pan płaci za dom? Pan jest tak bogatym człowiekiem, że się pan tym nie interesuje?

Kazimierz Janiak: Nie jestem bogatym człowiekiem. To obciążenie jest dla mnie bardzo, bardzo duże. Mam zaciągnięty bardzo duży kredyt i wcale ta inwestycja nie jest dla mnie tania. Nie jestem bogatym człowiekiem. Działam normalnie według wszelkich reguł prawa. Natomiast oczywiście w ostatecznych kosztach, jak zgodnie z działaniami w każdej spółdzielni, musi być rozliczony z regulaminem kosztów inwestycji i dopiero się to okaże. Tak samo jak przy wszystkich innych działaniach, które chociażby związane są z budownictwem wielorodzinnym. I chciałbym powiedzieć, że mam taki sam status i będę mieć taki sam status, jak w przypadku własnościowego prawa do lokalu.

RMF: Interesują pana kulisy działania spółdzielni, która dla pana buduje?

Kazimierz Janiak: Tak. Jak najbardziej tak.

RMF: Nie zakłopotał się pan tym, że spółdzielnia zdobyła grunt wbrew decyzji premiera?

Kazimierz Janiak: Nie wiem, czy zdobyła grunt wbrew decyzji premiera.

RMF: Tak twierdzi Krzysztof Luft, rzecznik rządu.

Kazimierz Janiak: Natomiast wiem jedno i z tego się cieszę - ta zamiana gruntu, która nastąpiła przez spółdzielnię, zostanie sprawdzona i zweryfikowana, zarówno przez kontrolę wewnętrzną lasów państwowych, jak i przez Najwyższą Izbę Kontroli.

RMF: Tutaj pojawia się takie pytanie: jeśli ktoś pójdzie do więzienia za to, że w bezprawny sposób sprzedał panu działkę, to pan będzie zadowolony. Ze spokojem ducha będzie pan mieszkał w swoim domu?

Kazimierz Janiak: Na pewno nie będę zadowolony. Po pierwsze najprawdopodobniej w takiej sytuacji będzie być może ogłoszona upadłość tego zadania i tej inwestycji. W związku z powyższym liczę się również z tym, że mogę stracić wszystkie swoje oszczędności. Będę przez lata spłacać kredyt i niestety nie będę posiadać własnościowego prawa do domu.

RMF: A kompromitacja polityczna związana z tym wszystkim?

Kazimierz Janiak: Myślę, że tu nie ma żadnej kompromitacji politycznej.

RMF: Gmina Gdańsk włożyła milion złotych w uzbrojenie terenu. Zamierza włożyć kolejne pół miliona w doprowadzenie tam dróg.

Kazimierz Janiak : Gmina Gdańsk tak, jak i wszystkie inne gminy w ramach swoich kompetencji, przekazują środki na infrastrukturę.

RMF: Ale nie wszystkie inne gminy mają mieszkańców sekretarzy miasta, szefów komisji budżetowych - mieszkańców akurat tej spółdzielni.

Kazimierz Janiak: W innych spółdzielniach mieszkaniowych miasta Gdańska, jak również innych miastach również mieszkają ważne osoby, które są z obszaru polityki lub pogranicza polityki. I dlatego też takimi kategoriami nie można stawiać tego problemu. Przepraszam, czy ja złamałem gdziekolwiek prawo?

RMF: My nie twierdzimy tego.

Kazimierz Janiak No więc właśnie. Mnie wolno inwestować moje własne pieniądze. Wolno mi się zapisać do spółdzielni. Wolno mi wybrać spółdzielnię. Natomiast oczywiście również i wolno na przykład szargać moje dobre imię.

RMF: A wie pan, jak to się stało, że pańskimi sąsiadami będą wyłącznie politycy Akcji Wyborczej Solidarność?

Kazimierz Janiak: To są decyzje tych ludzi, którzy zapisywali się do tej spółdzielni.

RMF: Ale wie pan, jak to się stało?

Kazimierz Janiak: Nie. Nie wiem, gdyż każdy indywidualnie podejmował decyzję, zgłaszając się do określonej spółdzielni. I przez decyzję zarządu został wpisywany w poczet członków.

RMF: Za niewiedzę często strasznie drogo się płaci. Marek Kępski ostatnio zapłacił za niewiedzę, pan nie zapłaci?

Kazimierz Janiak : Nie wiem czy nie zapłacę, jeśli chodzi o koszt polityczny, natomiast oczywiście ze wszystkiego można zrobić aferę. Nawet z tego, że nie łamie się prawa i dlatego też ta sytuacja, która w przypadku mojej osoby ma miejsce od poniedziałku w mediach w pewnym sensie jest krzywdząca dlatego też, że nie złamałem prawa, postępuję zgodnie z prawem i korzystam z tych praw, które przysługują każdemu obywatelowi.

RMF: Panie pośle dlaczego pan zapomniał, że klub Akcji Wyborczej Solidarność solidarnie popiera Leszka Balcerowicza jako kandydata na szefa NBP. Przecież to nie jest prawda.

Kazimierz Janiak: Ja we wszystkich moich wypowiedziach, które udzielaliśmy wraz z posłem Jackiem Szczotą po przekazaniu decyzji klubu parlamentarnego Akcji Wyborczej Solidarność panu prezydentowi mówiłem, że ta decyzja dla Akcji Wyborczej Solidarność nie jest decyzją łatwą i to bardzo mocno podkreślał poseł Marek Szczota.

RMF: To jest decyzja, o której mazowiecka "Solidarność" pisze: to kolejny przypadek lekceważenia przez klub i jego kierownictwo poglądu NSZZ "Solidarność".

Kazimierz Janiak: Tę decyzje o poparciu Leszka Balcerowicza wypracowywaliśmy w długim czasie przez decyzje zespołów tworzących Akcje Wyborczą Solidarność. Jeśli chodzi o klub parlamentarny, tę decyzję podejmowali przewodniczący tych zespołów, prezesi partii i również podejmowało prezydium klubu Akcji Wyborczej Solidarność. Zobaczymy, jak będzie w głosowaniu.

RMF: Posłowie AWS zapowiadają, że wyjdą z sali podczas głosowania, że nie będą głosować albo będą głosować przeciw.

Kazimierz Janiak: Nie sądzę, żeby to miało miejsce.

RMF: Za realizację tej decyzji pan zaręczy?

Kazimierz Janiak: Sądzę i wierzę głęboko w to, że jeśli dojdzie do głosowania - skutek głosowania będzie pozytywny.

RMF: Wiara to za mało, na przykład posłowie z Mazowsza zostali zobowiązani do głosowania przeciwko.

Kazimierz Janiak: Dlatego też poczekajmy do głosowania. Ja będę głosować na Leszka Balcerowicza.

RMF: A jeśli pan będzie osamotniony to pan powie: "trudno, zdarza się"?

Kazimierz Janiak: Nie, tak nie powiem, sądzę. Przewodniczący - jak wspomniałem - zespołów, prezesi partii, jak i również zespoły, w których na ten temat żeśmy rozmawiali, nie było wówczas głosu sprzeciwu po przedstawieniu tej sytuacji. Rozmawialiśmy w zespołach o całej kwestii, która związana jest z prezesem Narodowego Banku Polskiego i dlatego też ta decyzja była wypracowana w zespołach parlamentarnych.

RMF: Ona się opłaca, bo będzie poparciem budżetu.

Kazimierz Janiak: Nie, też nie tymi kategoriami tę decyzję należy wartościować. Uważam, że najpierw trzeba rozpatrywać kwestie merytoryczne zarówno w przypadku wyboru prezesa NBP jak i również poparcia dla budżetu.

RMF: Kwestia Narodowego Banku Polskiego to nie jest jedyna kwestia, w której w "Solidarności", w AWS-ie są potężne różnice - na przykład Karta Nauczyciela. Zjazd "Solidarności" domagał się od parlamentarzystów AWS-u odrzucenia nowelizacji rządowej.

Kazimierz Janiak: Zjazd "Solidarności" podjął stanowisko by pracować nad Kartą Nauczyciela i jest to stanowisko a nie uchwała. Zdaję sobie z tego sprawę, że nie jest to łatwa dla nas decyzja. Jednak ten błąd, który został popełniony w przypadku naliczania podwyżek zgodnie z Kartą Nauczyciela w 2000 roku trzeba będzie poprawić i dlatego też opowiadamy się za tą poprawą, gdyż tych pieniędzy w budżecie w chwili obecnej nie ma.

RMF: Panie pośle, opowiadacie się za tą poprawką jako jedyni. Ta poprawka padnie i co? 2 miliardy dziury w budżecie.

RMF: Takie jest stanowisko rządu, który ma poparcie w Akcji Wyborczej Solidarność.

RMF: Ale jest to ewidentnie rząd mniejszościowy...

Kazimierz Janiak: Tak jest, ale jest to rząd Akcji Wyborczej "Solidarność" i dlatego też, uwzględniając wszystkie za i przeciw, uważam, że tę poprawkę powinniśmy poprzeć.

RMF: Panie pośle, czy to prawda, że jest tajna uchwała o poparciu Jerzego Buzka jako kandydata na szefa federacji AWS?

Kazimierz Janiak: Jeśli będzie uchwała, która będzie podjęta wówczas państwa poinformujemy.

RMF: Czyli nie ma tej uchwały.

Kazimierz Janiak: Powiedziałem, że jeśli uchwała będzie podjęta będziemy o tym państwa informować. Natomiast w tej kwestii chciałbym również przypomnieć, że zgodnie za naszymi propozycjami Ruchu Społecznego AWS uważamy, że przewodniczącym Federacji powinna być osoba rekomendowana przez Ruch Społeczny w uzgodnieniu z "Solidarnością". Jeśli te wszystkie rzeczy zostaną spełnione, wówczas będziemy mówić o kandydacie na przewodniczącego Federacji Akcji Wyborczej Solidarność.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy