Ktokolwiek widział wieloryba...

Wieloryb karłowaty, który pojawił się w pobliżu gdańskiego Portu Północnego, zaginął bez śladu. Zwierzę miało 12 metrów długości, wynurzało się średnio co 4 minuty i - niestety - nie znajdowało się w najlepszej kondycji.

Żadnych nowych informacji o wielorybie nie mają Stacje Morskie Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, ani w Urzędzie Morskim. Rybacy też nic nie zgłaszali.

Reklama

Doktor Krzysztof Skóra z Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że znalezienie wieloryba to kwestia czasu. Dzisiaj łatwo będzie na niego trafić, ktoś go powinien zauważyć. W zasadzie czekam na informacje od rybaków, żeglarzy i sterników łodzi motorowych.

Dotychczasowy brak informacji o wielorybie pozwala wierzyć, że ssak znalazł drogę powrotną do Morza Północnego przez cieśniny duńskie.

Tutaj niestety grozi mu śmierć głodowa; nie ma tu bowiem odpowiedniego dla niego pokarmu. Równie niebezpieczne może być dla niego zderzenie ze statkiem lub inną jednostką pływającą - wyjaśnił Skóra.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje