Martwe foki na bałtyckich plażach. Będą sekcje

Na początku przyszłego tygodnia zostaną przeprowadzone sekcje zwłok trzech fok znalezionych na pomorskich plażach - poinformowała w środę prokurator Agnieszka Goździk z Prokuratury Krajowej.

W ostatnich tygodniach na pomorskich plażach znaleziono pięć martwych młodych fok szarych, których ciała nosiły wyraźne ślady wskazujące na to, że zwierzęta zostały zabite przez człowieka. Sprawą zajmują się policja i prokuratura.

Reklama

W środę odbyło się w tej sprawie spotkanie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Wzięli w nim udział m.in. posłowie, przedstawiciele organizacji pozarządowych, zajmujących się ochroną zwierząt, oraz przedstawiciele ministerstw środowiska i gospodarki morskiej. W piątek zespół ma ogłosić stanowisko, uwzględniające wyniki debaty.

Podczas dyskusji pojawiła się sprawa przeprowadzenia sekcji zwłok martwych fok. Przedstawicielka Prokuratury Krajowej, prokurator Agnieszka Goździk, odnosząc się do tego, powiedziała: "Sekcje są zależne przede wszystkim od czasu biegłych, ponieważ bardzo długo szukaliśmy biegłych, również w zakładzie stacji badawczej na Helu. (...) W tej chwili znaleźliśmy biegłego, który zgodził się przeprowadzić sekcje trzech fok na początku przyszłego tygodnia, ale to, czy będzie to poniedziałek, wtorek czy środa - tego jeszcze nie wiemy".

Prokuratura chce także sprawdzić, w jaki sposób powstały obrażenia na ciałach zwierząt i zbadać sznury, które pojawiły się na ich szyjach. Prokuratura chce także przeprowadzić badania toksykologiczne. "Poszukujemy biegłego, który by się zgodził takie badanie przeprowadzić" - powiedziała Goździk.

Prokuratura ma się też zwrócić z prośbą o udostępnienie danych z czipów znajdujących się w ciałach fok. "Chcemy sprawdzić sposób poruszania się (fok). Nawiązaliśmy kontakt z Urzędem Morskim, żeby uzyskać wszelkie możliwe informacje, które pomogą nam namierzyć sprawców" - powiedziała Goździk.

26 maja na plaży w gdyńskim Oksywiu natrafiono na dwie martwe młode foki z pętlami ze sznurów na szyjach. Do sznurów ktoś przywiązał cegły. 29 maja na plaży w Helu znaleziono kolejne martwe zwierzę tego gatunku: młoda foka została - jak sądzą biolodzy - zabita uderzeniem w łeb. Kolejną fokę znaleziono 2 czerwca w Zatoce Puckiej. Miała rozcięty brzuch.

Fundacja Świat Zwierzętom przeznaczyła 30 tys. zł na nagrodę za wskazanie zabójców zwierząt. Kolejne 20 tys. zł nagrody zapowiedziała pisarka Maria Nurowska.

Foki należą do gatunków zagrożonych. Według danych z 2014 roku w Bałtyku żyło ponad 32 tys. fok szarych. Liczba tych morskich ssaków - m.in. dzięki licznym programom podejmowanym przez przyrodników i naukowców - systematycznie rośnie: na przełomie lat 70. i 80. XX w. w akwenie było ich tylko 3-4 tys., podczas gdy na początku XX w. Bałtyk zamieszkiwało około 100 tys. tych ssaków.

W Polsce liczne zabiegi mające na celu powiększanie foczej populacji w Bałtyku podejmuje - będąca częścią Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego - Stacja Morska im. prof. Krzysztofa Skóry. Współpracuje z WWF Polska, która to organizacja prowadzi m.in. akcję Błękitny Patrol WWF. W jego ramach zespół wolontariuszy mieszkających wzdłuż wybrzeża monitoruje plaże, aby w razie potrzeby pomóc m.in. znajdowanym tam fokom.

Członkowie WWF apelują, aby w razie natrafienia na plaży na żywe lub martwe zwierzę zadzwonić na numer Błękitnego Patrolu (795 536 009) lub do Stacji Morskiej (601 889 940).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje