Pomorskie: Bił, aż zabił...

Policjanci zatrzymali 26-letniego tczewianina podejrzanego o śmiertelne pobicie 56-letniego mężczyzny. Ofiarę zbrodni znalazł w mieszkaniu brat zabitego dzień przed zatrzymaniem prawdopodobnego sprawcy.

Zatrzymany po kilkudziesięciu godzinach

Reklama

10 listopada nad ranem zgłoszenie o tragedii przyjął oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tczewie. Brat zmarłego 56-latka powiadomił od razu policję i pogotowie ratunkowe, alarmując, że ofiara zbrodni nie daje już znaków życia.

- Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań przy ul. Niepodległości w Tczewie - informuje st. asp. Dariusz Górski, recznik policji. - Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że wymieniony zmarł w wyniku odniesionych licznych obrażeń, m.in. urazu głowy. Obrażenia wskazywały, że mężczyzna został brutalnie pobity, dlatego policjanci tuż po wstępnych ustaleniach na miejscu zdarzenia podjęli działania zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy. Już po kilkudziesięciu godzinach od zgłoszenia funkcjonariusze wytypowali i zatrzymali 26-latka z Tczewa, który okazał się sprawcą pobicia. Mężczyzna przyznał się, że w ostatnią niedzielą w godzinach popołudniowych przyszedł do mieszkania 56-latka i tam brutalnie go pobił, a następnie pozostawił w mieszkaniu.

Połamane żebra, pęknięta wątroba

Pozostawiony losowi mężczyzna zmarł. 26-latkowi grozi do 12 lat więzienia. Będzie odpowiadał z art. 156 par. 3 Kodeksu Karnego. Wiele zależy też od zakwalifikowania czynu przez sąd.

- 13 listopada złożyliśmy wniosek do Sądu Rejonowego w Tczewie, tego samego dnia sąd orzekł, że podejrzany będzie aresztowany na okres 3 miesięcy - powiedziała nam Joanna Władczyn-Hojda, po. z-cy prokuratora rejonowego w Tczewie. - Na podstawie wstępnych wyników sekcji zwłok postawiliśmy aresztowanemu zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Czekamy na ostateczne wyniki. Obrażenia jakie odniósł poszkodowany były wielonarządowe. To m.in. liczne obrażenia głowy (ciosy zadawano z dużą siłą) oraz złamania 12 żeber. Stwierdzono także złamanie żuchwy i pęknięcie wątroby. Na razie prowadzimy śledztwo i badamy okoliczności zdarzenia. Będą przesłuchiwani świadkowie, zostanie skierowany akt oskarżenia.

Właśnie wyszedł z więzienia...

Podejrzany 6 listopada br. wyszedł z więzienia. W zakładzie odbywał karę m.in. za

pobicia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje