Potrójne zabójstwo w Gdańsku. Przedłużono areszt i śledztwo

O kolejne trzy miesiące - do połowy grudnia, przedłużono śledztwo ws. oraz areszt dla Rosjanina podejrzanego o zabicie w marcu w Gdańsku trzyosobowej rodziny. Prokuratura nadal czeka na opinie biegłych, którzy przeprowadzali badania psychiatryczne Rosjanina.

O przedłużeniu do 15 grudnia aresztu oraz postępowania poinformował we wtorek Mariusz Marciniak, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, która prowadzi śledztwo w sprawie potrójnego zabójstwa.

Reklama

Rzecznik wyjaśnił, że postanowienie o przedłużeniu aresztu jest nieprawomocne, bo konieczne jest przetłumaczenie decyzji sądu w tej sprawie na język rosyjski: po dostarczeniu przetłumaczonej decyzji mężczyzna będzie miał siedem dni na ewentualne odwołanie.

Marciniak dodał, że prokuratura nadal czeka na opinię dotyczącą stanu zdrowia psychicznego 32-letniego Samira S. Opinię tą sporządzają biegli, którzy latem brali udział w ośmiotygodniowej obserwacji psychiatrycznej podejrzanego.

Prokuratorzy zajmujący się zabójstwem, ze względu na dobro postępowania, nie udzielają informacji o swoich bieżących ustaleniach. Wiadomo, że prokuratura zleciła szereg badań m.in. balistycznych, biologicznych oraz zabezpieczonego sprzętu komputerowego.

Tuż po zatrzymaniu podejrzanego śledczy zwrócili się też do wielu instytucji w kraju i za granicą z prośbą o dane, które pomogą ustalić m.in. na jakich zasadach Samir S. przebywał w Polsce oraz czy był wcześniej karany. O te ostatnie informacje prokuratura wystąpiła do strony rosyjskiej.

W połowie marca w mieszkaniu przy ul. Długiej w Gdańsku znaleziono ciała trzyosobowej rodziny: 33-letniego Adama K., który zajmował się handlem w internecie i kolekcjonował antyki (w tym zabytkową broń i inne militaria), jego 30-letniej partnerki i ich 16-miesięcznej córki. W czasie sekcji zwłok ustalono, że do zabójstwa doszło dzień przed znalezieniem ciał, 13 marca, a wszystkie ofiary zginęły od strzałów.

Komendant wojewódzki policji w Gdańsku powołał specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą złożoną z najlepszych policyjnych specjalistów. Dzień po odkryciu zwłok funkcjonariusze zatrzymali na jednym z osiedli w Elblągu 32-letniego obywatela Rosji - Samira S. Mężczyzna był zaskoczony i nie stawiał oporu; był już spakowany i przygotowywał się do wyjazdu z Polski. Z nieoficjalnych informacji wynika, że od kilku lat mieszkał w Elblągu, a jego pasją były militaria.

W mieszkaniu Samira S. policja znalazła m.in. broń oraz rzeczy pochodzące z miejsca zabójstwa. Funkcjonariusze znaleźli też pistolet, z którego dokonano zbrodni. Prokuratura postawiła Rosjaninowi zarzut potrójnego zabójstwa, za co może grozić kara nawet dożywocia. Po zatrzymaniu Samir S. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, ale złożył wyjaśnienia, których treści prokuratura nie ujawniła. Sąd przychylił się do wniosku śledczych o jego aresztowanie.

Z ustaleń policji wynika, że Samir S. znał wcześniej Adama K., a podłożem tej znajomości była wspólna pasja związana ze zbieraniem militariów. Tuż po zatrzymaniu Rosjanina organy ścigania informowały, że najbardziej prawdopodobnym motywem zabójstwa był rabunek: z mieszkania ofiar zniknęły przede wszystkim militaria - np. hełmy, emblematy itp., które kolekcjonowała ofiara - ale też sprzęt komputerowy.

Z informacji podawanych przez media wynika, że podejrzany przez kilka miesięcy służył w rosyjskiej armii, z której zwolniono go, gdy dostarczył dokumenty świadczące o kłopotach ze zdrowiem psychicznym. Prasa informowała też, że Samir S. był wcześniej karany w Rosji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje