Premiera "Fausta" w Operze Bałtyckiej

W Operze Bałtyckiej po raz trzeci w historii tej sceny wystawiono "Fausta". Poprzednie premiery odbyły się w 1956 i 1976 roku.

Faust - uczony i filozof w libretcie napisanym przez Barbiera i Carréa przeżywa swą drugą młodość dość banalnie, nie jako mędrzec, ale hedonista. Przegrał już ostatecznie w momencie podpisania paktu z diabłem.

Reklama

Małgorzata wydaje się być pełna sprzeczności, a może po prostu jest czysta, naiwna i niedoświadczona. To o jej duszę zabiega Mefisto. Faust jest dla niego jedynie narzędziem do uzyskania tego celu.

Twórca opery, Charles Gounod, jako pierwszy pomieszał style, umieszczając w muzyce do XVI-wiecznej historii walca. W gdańskiej inscenizacji jest to wzajemne przenikanie się co najmniej paru epok, z wyraźnym, dwukrotnym akcentem na teraźniejszość ( "Noc Walpurgi" i finał V aktu, w którym niczym nie odróżniający się od otoczenia chór śpiewa z widowni ).

Drewniana, ażurowa konstrukcja sali szpitalnej, zwisające z sufitu lampy naftowe, droga krzyżowa na jednej ze ścian, siostry zakonne, lekarze, pacjenci na łóżkach, w wózkach, umieszczeni w dziwacznych metalowych konstrukcjach - spowite mgłą i słabym, ciepłym strumieniem światła - tworzą obraz bardziej ze snu, niż jakiejkolwiek rzeczywistości...

W scenie wesela kostiumy bogatsze w formie, w kolorach brązu, ochry, sepii, oranżu, różu, bordo są wyraźnie przygaszone. Potem dominują proste białe, brązowe, oliwkowe, beżowe szaty, ciemne peleryny i wojskowe mundury. Jedynie płaszcz Mefista przyciąga uwagę.

Scenografia jest prosta, funkcjonalna i minimalistyczna. Przedmioty i rzeczy nie dominują w tym przedstawieniu, bo "Faust" jest próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie o wartość życia ludzkiego i sens istnienia.

"Noc Walpurgi" z nowoczesnym oświetleniem i muzyką, w którym pojawia się motyw bijącego i zamierającego serca - przypomina o ulotności życia. Taniec ożywionych przez szatana zmarłych - dynamiczny, z ruchem szarpanym, łamanym przechodzącym w płynny, nie pozbawiony wdzięku i kokieterii jest najbardziej widowiskowym fragmentem opery.

W gdańskiej produkcji "Fausta" bardzo wyraziste kreacje stworzyli : Anna Cymmerman (Małgorzata) i Radosław Żukowski (Mefisto). W pozostałych głównych partiach wystąpili : Tomasz Madej (młody Faust), Leszek Skrla (Walenty), Jacek Szymański (Sibel) i Roman Węgrzyn (stary Faust).

Reżyserem "Fausta" jest Marek Weiss - Grzesiński, kierownikiem muzycznym - Janusz Przybylski, autorem scenografii Waldemar Zawodziński, kostiumów - Maria Balcerek, choreografii - Izadora Weiss. Chór przygotowała Elżbieta Wiesztordt.

Na zamówienie Opery Bałtyckiej muzykę baletową w scenie "Noc Walpurgi", na motywach dzieła Goudona skomponował Tomasz Rogoziński.

BB

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje