RMF24: Dopłata dla urzędników za jazdę na rowerze

50 złotych miesięcznie - na taką dopłatę do pensji mogą liczyć sopoccy urzędnicy, którzy do pracy zamiast autem, dojeżdżać będą komunikacją miejską lub rowerem - informuje RMF24. To sposób między innymi na zwiększenie liczby miejsc na urzędowym parkingu.

Akcja w Sopocie ruszyła od lipca. Zainteresowanie wśród urzędników jest spore - w urzędzie trzeba było przygotować dodatkowe miejsce do pozostawiania rowerów.

Reklama

- Urzędnicy, którzy zadeklarują, że będą przyjeżdżać do pracy środkami komunikacji publicznej, rowerami, skuterami lub przychodzić będą pieszo - otrzymają nagrodę motywacyjną w wysokości 50 złotych. Dzięki temu łatwiej będzie interesantom zaparkować pod urzędem i wspólnie zadbamy o środowisko - mówi Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Sopotu.

Większość mieszkańców, z którymi rozmawiał reporter RMF FM, pomysł chwali. Choć nie każdy skusiłby się za 50 złotych do zmiany swoich przyzwyczajeń. - To nie jest kwota atrakcyjna. Raczej symboliczna. Ja żebym się skusił to minimum 300 złotych - mówi mężczyzna spacerujący z wnuczką po sopockim Monciaku.

- Na zdrowie im wyjdzie. Zawsze warto się poruszać. Dla tych, którzy lubią jeździć rowerem to opcja jak znalazł. Mnie tam by przekonywać nie trzeba było, bo i tak jeżdżę rowerem - mówi młoda kobieta. Inna przyznaje, że też przesiadła by się na rower, ale tylko gdyby pracodawca zapewnił jej prysznic w biurze.

Na drugim biegunie jest też jednak troska o finanse. - Postrzegam to w ten sposób, że za jakiś czas skończymy jak Grecja, z takim podejściem do spraw administracyjnych. Ekologia jest ważna, ale biorąc pod uwagę budżet państwa, tak całościowo, to jest za duża rozrzutność - mówi pracująca w Sopocie kobieta.

Co ciekawe to, co próbują wprowadzać urzędnicy z powodzeniem działa już w biznesie.

- Nasza firma dopłaca wszystkim pracownikom, którzy są chętni na jazdę rowerem. Dostają złotówkę za każdy przejechany kilometr. Premia jest wypłacana za każde przejechane 500 kilometrów. W miesiącu się raczej uzbiera, zależy kto i z jak daleka dojeżdża. To jest uzależnione od trasy danego pracownika. Ja na tym skorzystałem, nie tylko jeśli chodzi o finanse. Jeśli ktoś pracuje w biurze, to tego sportu czy też ruchu, potrzebuje po prostu - mówi pracownik jednej z sopockich firm.

W urzędzie chęć udziału w akcji zadeklarowało na razie 148 na 240 pracowników. Motywacyjny bonus ma być im wypłacany raz na trzy miesiące.

Kuba Kułaga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje