Słupsk: Policjanci podejrzani o kradzież nie wrócą na razie do pracy

Komendant miejski policji w Słupsku wycofał się z decyzji o rezygnacji z zawieszenia w obowiązkach dwóch policjantów, którzy są podejrzani o okradzenie zwłok ofiar wypadku. Według rzeczniczki słupskiej policji nadkomisarz Donaty Knap, wcześniejsze informacje o przywróceniu policjantów do służby wyniknęły z nieporozumienia.

Jak poinformowała wczoraj rzecznik policji, komendant miejski policji w Słupsku, młodszy inspektor Waldemar Fuchs, nie przedłużył okresu zawieszenia dwóm funkcjonariuszom, którzy byli oskarżeni o to, że zabrali pieniądze ofiarom wypadku w Sycewicach (Pomorskie) koło Słupska. Mężczyźni, którzy wówczas zginęli, to mieszkańcy Trójmiasta wracający z pracy w Niemczech. Według świadków, mężczyźni wieźli do domu wypłaty, których nie znaleziono.

Reklama

- To nieporozumienie. Komendant podjął decyzję, że przedłuży zawieszenie już w piątek. Jednak ja tego nie wiedziałam i stąd całe zamieszanie. Wcześniej były wahania w tej sprawie. Na decyzję komendanta na pewno nie mają wpływu informacje świadków - powiedziała rzecznik słupskiej policji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje