Zagadkowa śmierć na torach

Policja wyjaśnia sprawę śmierci mężczyzny na linii kolejowej Malbork - Sztum na Pomorzu. Jego zwłoki, na wysokości miejscowości Borowy Młyn, znalazł maszynista prowadzący drezynę.

Obrażenia wskazują na to, że mężczyznę potrącił pociąg. Jak nieoficjalnie ustalił reporter radia RMF FM, wcześniej inny maszynista miał zgłaszać, że potrącił w tym miejscu zwierzę.

Policja ustala, który ze składów uderzył w człowieka. Ruch pociągów w miejscu wypadku wrócił już do normy.

Reklama

(mpw)

Kuba Kaługa




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje