Katowiczanin, były górnik KWK Wieczorek Mieczysław Bieniek w rowerową podróż po Rosji wybrał się... jako gość tamtejszego Komitetu Olimpijskiego - pisze "Dziennik Zachodni".

Przez kilka miesięcy Bieniek przemierzał Federację Rosyjską rowerem. Był również w Soczi. A efektem tej wyprawy jest wydana właśnie książka "Hajer jedzie do Soczi".

Reklama


Ale początek tej historii nie był wcale różowy. Bowiem, gdy dwa lata temu podróżnik próbował wybrać się do Władywostoku, wymiana uwag z pracownicą rosyjskiej ambasady w Erewaniu sprawiła, że Bieniek stał się w Rosji "persona non grata" - relacjonuje dziennik.

Jednak podróżnik nie zamierzał się poddawać.

Przyjechałem do domu, wziąłem kartkę i napisałem do Władimira Putina - opowiada katowiczanin. Minęło półtora miesiąca i przyszło pismo, że mam załatwioną roczną wizę na zaproszenie Komitetu Olimpijskiego Rosji - relacjonuje.

Artykuł pochodzi z kategorii: Przegląd Prasy

Więcej na temat:Soczi 2014