"Fakt": Jacek Rostowski jak król. Za pieniądze podatnika

Jacek Rostowski, prowadząc kampanię wyborczą do europarlamentu, nocował w ekskluzywnych bydgoskich i toruńskich hotelach, biorąc na to pieniądze z Sejmu! A to zabronione – pisze dziennik.

Bogaty chce być jeszcze bogatszy! - pisze "Fakt" opisując europarlamentarną kampanię wyborczą Rostowskiego.

Reklama

Poseł starając się o brukselski mandat nocował w drogich hotelach w Bydgoszczy i Toruniu, a płaciła za to Kancelaria Sejmu.

"Fakt" przypomina, że posłowie mogą wydać na noclegi 7,6 tys. zł rocznie, ale pod warunkiem, że wykonują parlamentarne obowiązki. Tymczasem Rostowski jeździł do Bydgoszczy i Torunia jako kandydat na europosła i noclegi powinien opłacać z własnej kieszeni lub z funduszu kampanijnego.

Pobyt w toruńskim Bulwarze i bydgoskim Pod Orłem kosztowały około 4 tysięcy zł.

"Fakt" ujawnił dodatkowo, że Rostowski, właśnie na potrzeby kampanii, przez półtora miesiąca miał do dyspozycji apartament w Bydgoszczy wynajęty przez Platformę Obywatelską.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Rostowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje