"Fakt": Mobbing w resorcie Arłukowicza. Urzędniczka przerywa milczenie

Od 3 lat urzędnicy Ministerstwa Zdrowia byli poddawani mobbingowi. Kilkanaście osób przedstawiło swoje zarzuty wobec dyrektora generalnego oraz dwóch nominowanych przez niego zastępców – wynika ze wspólnych ustaleń dziennika „Fakt” i programu TVN „Uwaga”.

"Urzędnicy bali się przychodzić do pracy, nie zgłaszali faktu, że dostali zwolnienia lekarskie w pracy notorycznie spotykali się z groźbami i obelgami" - pisze "Fakt". Na takie praktyki oficjalnie poskarżyło się kilkanaście zatrudnionych w MZ osób.

Reklama

O mobbigg, pracownicy Ministerstwa Zdrowia obwiniają dyrektora generalnego Marcina Antoniaka oraz dwóch nominowanych przez niego zastępców.

Jak informuje "Fakt", milczenie postanowiła przerwać urzędniczka z wydziału kontroli Joanna Koczaj-Dyrda. Napisała list do wszystkich pracowników, w którym wezwała do przeciwstawienia się praktykom dyrektorów.

Problem mobbingu w resorcie ministra Bartosza Arłukowicza nie jest nowością. W 2014 roku ta sama urzędniczka prosiła o pomoc ministrów, szefa służby cywilnej a nawet prokuraturę. Jak czytamy, żaden z wyżej wymienionych nie podjął interwencji.

Więcej informacji w tej sprawie w dzisiejszym wydaniu "Faktu".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje