"Fakt": Poseł Kukiz'15 zamieszany w aferę reprywatyzacyjną w Krakowie

W pozyskanie kamienicy przy ulicy Dietla 9 w Krakowie zamieszany był mec. Grzegorz Długi, obecnie poseł Kukiz'15 - pisze czwartkowy "Fakt". Gazeta ujawnia kolejne szczegóły związane z bezprawnym przejmowaniem kamienic w Krakowie.

Nawet kilkaset kamienic mogło wpaść w ręce oszustów, a przez lata na ich działalność przymykano oczy - informował w środę "Fakt". Więcej TUTAJ

Reklama

W związku z ustaleniami gazety, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował o powołaniu specjalnego zespołu, który zajmie się badaniem podobnych przypadków.

W swoim czwartkowym wydaniu, "Fakt" ujawnia kolejne szczegóły związane z pozyskiwaniem kamienic w Krakowie.

Jak czytamy, kamienica przy ul. Dietla 9 w Krakowie miała zostać pozyskana w bezprawny sposób. Zdaniem gazety, która powołuje się na ustalenia śledczych, przy sprzedaży kamienicy firmie S.L. Kraków posłużono się sfałszowanym pełnomocnictwem.

Pośrednikiem, który kupował kamienicę dla spółki był mec. Grzegorz Długi, obecnie poseł Kukiz'15. Osobą, która rzekomo miała wystawić pełnomocnictwo był Abraham Issachar Englard, przebywający wówczas w szpitalu w Izraelu.

Poseł, komentując sprawę, zaprzeczył, że kiedykolwiek miał takiego klienta, jednak po chwili dodał, że "coś takiego mogło się zdarzyć" - czytamy w "Fakcie".

Więcej szczegółów dotyczących zakupu kamienicy przy ul. Dietla 9 można przeczytać w czwartkowym wydaniu "Faktu".

***

SPROSTOWANIE

"Nigdy nie brałem udziału w reprywatyzacji kamienicy przy ul. Dietla 9 w Krakowie. Nigdy nie byłem pośrednikiem, który kupował kamienicę dla Spółki S. L. Kraków. W przeciwieństwie do twierdzeń artykułu nigdy nie przejąłem oraz nie pozyskałem kamienicy przy ul. Dietla 9 w Krakowie dla sienie czy dla jakiejkolwiek innej osoby. Nigdy nie posłużyłem się pełnomocnictwem notarialnym o podważonej prawdziwości. Forma i treść pełnomocnictwa, na mocy którego działałem, spełniały wszelkie wymagania przewidziane prawem. Nie były i nie są mi znane żadne okoliczności mogące poddawać w wątpliwość autentyczność, ważność lub skuteczność udzielenia mi tego pełnomocnictwa. Nigdy nie oświadczyłem, że 'coś takiego [jak opisano w powyższym artykule] mogło się zdarzyć', ani tym bardziej, że 'takie rzeczy zdarzają się codziennie'".

Grzegorz Długi, poseł Kukiz'15

***

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje