"Gazeta Wyborcza": Żenujący dyplom dla kobiet

Wtorek, 18 marca (06:26)

Jestem zszokowana, że takie zachowania mają miejsce w XXI w., to nieprzyzwoity, nieakceptowalny żart - mówi "Gazecie Wyborczej" pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania o seksistowskich życzeniach, które na 8 marca dostały urzędniczki ratusza w Pyrzycach.

Zdjęcie

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz /Witold Rozbicki /Reporter
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz
/Witold Rozbicki /Reporter

Na dyplomie od kolegów z pracy mogły przeczytać m.in., jakie są rodzaje kobiet np. "Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał", "Damy - temu damy, tamtemu damy".

Nikt nie powinien sobie na to pozwolić, a co dopiero urzędnicy; ten żart ośmiesza nasze państwo - mówi Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. W urzędzie doszło do naruszenia konstytucji i kodeksu pracy - wskazuje pełnomocniczka, która zamierza zasugerować ratuszowi szkolenie nt. równych praw.

Reklama