"Gazeta Wyborcza": Zwalczanie przemocy domowej "neomarksistowską ideologią gender"?

Kontrowersje związane z konwencją Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Episkopat określa ją słowami "neomarksistowska ideologia gender".

Przed piątkowym głosowaniem w Sejmie, konwencją zajmą się komisje sejmowe, które zbadają jej zgodność z konstytucją.

Reklama

Konwencja wprowadza kompleksowe rozwiązania wspierające walkę z przemocą. Państwa-sygnatariusze zobowiązują się do utworzenia odpowiedniej liczby schronisk, ośrodków wsparcia i całodobowej infolinii. Muszą wprowadzić odpowiednie procedury przesłuchań policyjnych, zbierać dane na temat przestępstw z uwzględnieniem płci, przeciwdziałać także przemocy ekonomicznej, bo to coraz częstszy element nękania partnerów.

Postanowienia konwencji, której przyjęcie premier Ewa Kopacz "gwarantuje głosami PO", wzbudziły sprzeciw Episkopatu. Biskupi wydali oświadczenie, w którym piszą, że postanowienia konwencji "prowadzą do destrukcji ideału małżeństwa i rzeczywistości rodziny. Budzą one nasz zdecydowany sprzeciw, także dlatego, że są oparte na kłamstwie".

Episkopat przekonuje, że konwencja "nie wnosi żadnych nowych rozwiązań prawnych przeciwdziałających przemocy. Natomiast wiąże ona zjawisko przemocy z tradycją, kulturą, religią i rodziną, a nie z błędami czy słabościami konkretnych ludzi".

Biskupi oświadczyli również, że założenia konwencji wynikają ze "skrajnej, neomarksistowskiej ideologii gender".

"Możemy się wsłuchiwać w głos Kościoła, ale ustanawiamy prawo dla wszystkich Polaków" - skomentowała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Konwencja w Europie

Do tej pory konwencję Rady Europy podpisało 37 państw, z których 15 ją ratyfikowało i wprowadziło w życie. Wśród państw, które jej nie podpisały są Rosja, Łotwa, Czechy i Cypr.

Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r. W kwietniu ub.r. Rada Ministrów podjęła uchwałę ws. przedłożenia jej do ratyfikacji i przyjęła projekt odpowiedniej ustawy. Pod koniec sierpnia odbyło się pierwsze czytanie projektu w Sejmie, jednak prace nad nim jeszcze się nie zakończyły.

Konwencję dotychczas podpisały: Albania, Andora, Austria, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Chorwacja, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Gruzja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Litwa, Luksemburg, Macedonia, Malta, Monako, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, San Marino, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Ukraina, Włochy, Węgry i Wielka Brytania.

Konwencja weszła w życie w ubiegłym roku, gdyż została ratyfikowana przez wymagane 10 państw, w tym 8 państw członkowskich Rady Europy. Dotychczas dokument został ratyfikowany i obowiązuje w 15 państwach: w Albanii, Andorze, Austrii, Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Portugalii, Serbii, Szwecji, Turcji i we Włoszech.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: przemoc domowa | episkopat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje