Henryk Kowalczyk: Nagroda mi się należała

Minister środowiska Henryk Kowalczyk dostał w zeszłym roku 65,1 tys. zł premii. We wtorkowym wywiadzie dla Radia Zet Kowalczyk utrzymuje, że "zapracował na nagrodę", która "mu się należała" - pisze środowy "Fakt".

Szef resortu środowiska odniósł się również do kwestii ewentualnych podwyżek dla ministrów. Jak przyznał, pensje w ministerstwach są za niskie, szczególnie uposażenia podsekretarzy stanu - czytamy w "Fakcie". 

Reklama

"Dyrektorzy, jednostki podległe zarabiają więcej, a odpowiedzialność ministrów i wiceministrów jest bardzo duża" - powiedział.

Kowalczyk uważa również, że zapracował na otrzymaną w zeszłym roku nagrodę w wysokości 65,1 tys. zł. "Jeśli pracownik zakładu za godziny nadliczbowe dostaje dodatkowe wynagrodzenie, to ja pracując średnio 14 godzin dziennie, zapracowałem na to" - ocenił minister, który miesięcznie zarabia ok. 14-15 tys. zł.

Więcej w dzisiejszym "Fakcie"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje