"Nasz Dziennik": Kardynał studzi reformatorów

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Mueller mówi "Naszemu Dziennikowi": Kościół nie zrezygnuje z negatywnej oceny aktów homoerotycznych.

"Czyli czynny udział w takim akcie homoseksualnym nie jest dopuszczalny! I Kościół nigdy z takiej oceny nie zrezygnuje. Są one sprzeczne z prawem naturalnym i jest to grzech" - podkreśla watykański hierarcha, odnosząc się do rzekomej nowej drogi otwarcia się Kościoła na homoseksualistów.

Reklama

Kard. Mueller zaznacza, że Kościół ani przed, ani w czasie, ani po synodzie nie może zmienić tego, co wypływa z nauczania Chrystusa. W odniesieniu do małżeństwa określają to przede wszystkim słowa: "Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" - mówi. Zwraca jednocześnie uwagę, że osobom rozwiedzionym Kościół nie może zaoferować czegoś innego niż to, co jest zgodne z depozytem wiary, którego jest stróżem.

Jak pisze "NDz", po niedawnym synodzie biskupów liberalno-lewicowe media zaczęły prześcigać się w ogłaszaniu "rewolucji" w Kościele. Zapowiadają rzekomą zmianę nauczania Kościoła, aby dopuścić do komunii św. osoby rozwiedzione i żyjące w nowych związkach, oraz "nowe otwarcie na homoseksualistów" - wylicza dziennik.

Kościół powinien  otworzyć się na homoseksualistów i osoby rozwiedzione? Dołącz do dyskusji!

Dowiedz się więcej na temat: synod | homoseksualiści

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje