"Nasz Dziennik": Wiatr hula w obozie

Od kilkunastu lat nie udaje się zagospodarować budynku byłych koszar i niemieckiego obozu w Działdowie, który popada w ruinę - alarmuje "Nasz Dziennik".

- Obóz i miejsca pamięci są w stanie opłakanym - mówi Aleksandra Reszczyńska z Płocka. - Budynek byłych koszar i obozu w Działdowie znajdujący się przy ulicy Grunwaldzkiej jest wpisany do rejestru zabytków i wszelkie prace remontowe uzależnione są od decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków - tłumaczy Bronisław Mazurkiewicz, burmistrz Działdowa.

Reklama

Nieruchomość w okresie PRL była wykorzystywana przez wojsko, potem na cele m.in. edukacyjne, później pozostawała opuszczona. Chcąc zagospodarować budynek, w 2001 r. biskup toruński ks. Andrzej Suski powołał Hospicjum im. Męczenników Działdowskich, a zadanie renowacji i adaptacji budynku zlecił działdowskiemu ośrodkowi Caritas.

Mimo wieloletnich starań nie udało się uzyskać środków finansowych na rewitalizację i obiekt przekazano samorządowi. Mazurkiewicz podkreśla, że gmina podejmowała działania w celu zagospodarowania budynku. Choć dotychczas nie przyniosły one skutku, to - jak zapowiada burmistrz Działdowa - miasto się nie poddaje i będzie starało się o środki unijne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje