"Polska będzie się zgadzać z Berlusconim"

Polska jako jeden z najbardziej proamerykańskich krajów w UE będzie w dobrych stosunkach ze zwycięzcą wyborów parlamentarnych we Włoszech Silvio Berlusconim i będzie się z nim zgadzać - taką opinię wyraził publicysta dziennika "Corriere della Sera", Franco Venturini.

Komentując wyniki zakończonych w poniedziałek wyborów czołowy włoski publicysta zauważył: "Berlusconi jest wciąż Berlusconim, ale Unia Europejska się zmieniła".

Reklama

Zwrócił uwagę, że w minionych latach magnat telewizyjny jako premier miał kłopoty w relacjach z Niemcami kanclerza Gerharda Schroedera i Francją prezydenta Jacquesa Chiraca. "Teraz jednak - stwierdził Venturini - w obu tych krajach liderzy są dość proamerykańscy, z nimi Berlusconi powinien być raczej w zgodzie".

W opinii Venturiniego "Europa powinna zatem być Berlusconiemu bardziej przychylna niż kiedyś".

- Trzeba będzie zobaczyć, jaka będzie jego polityka zagraniczna jako całość, czy dalej będzie obowiązywała hierarchia wartości, jaką kiedyś wyznawał, zgodnie z którą na pierwszym miejscu są Stany Zjednoczone oraz Izrael, potem zaś Rosja w osobie Władimira Putina, a dopiero dalej Unia Europejska - dodał włoski publicysta.

- Wygląda na to, że Berlusconi poglądy ma takie, jakie miał kiedyś, i w tej sytuacji Unia nie będzie należała do jego priorytetów - ocenił.

Komentator największej włoskiej gazety przypomniał, że polityki zagranicznej właściwie nie było w kampanii wyborczej we Włoszech.

Zapytany, jak Unia Europejska będzie patrzeć na koalicjanta Berlusconiego - eurosceptyczną, ksenofobiczną Ligę Północną, Venturini zauważył, że ugrupowanie to było już we włoskim rządzie i "Bruksela nic nie mówiła".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: W.E. | publicysta | Silvio Berlusconi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy