"Rz": Dwóch Dudów, czy wyborcy potrafią ich rozróżnić?

Jest ich dwóch, obaj mają takie same nazwiska i dwa odmienne charaktery. Piotr Duda – wyrazisty buntownik, przywódca "Solidarności" i Andrzej Duda – doświadczony polityk o raczej łagodnym usposobieniu, kandydat PiS na prezydenta. Czy jeden może zaszkodzić drugiemu – pyta dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

"Czy wszyscy wyborcy orientują się, że Dudów jest dwóch? Kandydat na prezydenta PiS to spokojny wyważony polityk, a nie twardy przywódca związku zawodowego? I czy nazwisko charyzmatycznego przywódcy "Solidarności" pomoże Andrzejowi Dudzie w kampanii prezydenckiej, czy mu zaszkodzi?" - zastawia się dziennikarka "Rzeczpospolitej" Eliza Olczyk.

Reklama

Znane i rozpoznawalne nazwisko to połowa sukcesu startując na jakiekolwiek stanowisko w wyborach powszechnych.

Choć Andrzej Duda w polityce jest od lat, głównym zarzutem po wystawieniu go przez Jarosław Kaczyńskiego jako kandydata PiS w wyborach prezydenckich było to, że jest on mało znany wyborcom i trudno będzie go wypromować w pół roku.

Dziennikarka "Rz" zauważa, że kandydat PiS-u może być łatwo mylony z prezesem Solidarności. Zwłaszcza po ostatnich strajkach górników, w które obaj panowie byli zaangażowani.

Czy Duda zaszkodzi Dudzie? Więcej w najnowszej "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje