"Rz": Refundowane przez ministerstwo szczepionki przeciw pneumokokom nie chronią do końca

W listopadzie szef resortu zdrowia podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym obowiązkowymi szczepieniami przeciw pneumokokom będą objęte wszystkie dzieci urodzone od 1 stycznia 2017 r. Jak podaje "Rzeczpospolita", szczepionka, którą chce sfinansować ministerstwo, nie zabezpiecza przed najgroźniejszymi szczepami bakterii.

Dotychczas to rodzice i opiekunowie płacili za szczepienie maluchów przeciw pneumokokom - cztery dawki zalecanej szczepionki to koszt około 1500zł.

Reklama

Jak pisze na łamach dziennika Karolina Kowalska, rodzice najczęściej wybierali szczepionkę trzynastowalentną, pokrywającą także szczepy dwoinki zapalenia płuc 3, 6 i 19a, które według Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodka Układu Nerwowego najczęściej występują w polskiej populacji. Ocenia się, że taka szczepionka zapewnia ochronę przed pneumokokami na poziomie 82,1 proc. 

Resort zdrowia wybrał jednak szczepionkę dziesięciowalentną (zapewnia ochronę w 67,9 proc.). - To tak jak inwestowanie w komputery z oprogramowaniem sprzed pięciu lat - komentuje dla "Rz" dr Aneta Górska-Kot, ordynator oddziału pediatrii w jednym z warszawskich szpitali. 

Mimo apeli specjalistów, resort nie zmienił zdania. W przetargu na szczepionki jako najważniejsze kryterium oznaczono cenę - trzeba się zmieścić w 160 mln zł na pierwszy rok szczepień.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".



INTERIA.PL/Rzeczpospolita

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje