"Rzeczpospolita": Karetki bez lekarzy. Kto orzeknie zgon?

Śmierć w Polsce może potwierdzić wyłącznie lekarz. Tymczasem dotychczasowe zespoły specjalistyczne "S" z lekarzem w karetce zastąpią zespoły podstawowe "P", składające się z czterech ratowników medycznych. Takie rozwiązanie zakłada projekt nowelizacji ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. O sprawie czytamy w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

"Obowiązująca do dziś ustawa z 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych jasno mówi, że stwierdzenie zgonu i jego przyczyny powinno nastąpić w drodze oględzin dokonywanych przez lekarza lub w razie jego braku przez inną osobę powołaną do tej czynności przez właściwego starostę" - czytamy w materiale Karoliny Kowalskiej.

Reklama

Jak zaznacza Marek Wójcik z Zarządu Miast Polskich, po zmianie ustawy powiaty nie będą płacić lekarzom za orzekanie zgonów, bo ich po prostu na to nie stać.

Zdaniem prof. Juliusza Jakubaszko, szefa Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej, pomysł wycofania lekarzy z karetek to powrót do sytuacji powojennej. Wówczas w karetkach jeździli felczerzy, którzy mieli prawo orzekania zgonu. Nowe rozwiązanie, zakładające jedynie obecność ratowników, skomplikuje cały proces, ponieważ ratownicy takiego prawa nie posiadają.

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje