"Rzeczpospolita": Niebezpiecznie w koszarach

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę wybrane jednostki wojskowe. Ocena niektórych z nich jest krytyczna - pisze gazeta.

NIK zbadała jednostki wojskowe o tzw. niskim wskaźniku rozwinięcia, które w czasie pokoju utrzymują niski stan kadrowy, a w czasie wojny można go kilkakrotnie zwiększyć oraz także wojskowe oddziały gospodarcze i Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy.

Reklama

Izba ma wiele zastrzeżeń do gospodarowania mieniem przez armię i stanu technicznego obiektów. Kompletnym sprzętem i wyposażeniem dysponowały tylko dwie spośród 12 skontrolowanych jednostek. Jedna piąta budynków wymaga poważnych remontów, a niektóre wyłączono z użytkowania, bo zagrażają bezpieczeństwu ludzi i nadają się do rozbiórki. Co trzeci budynek potrzebował konserwacji, a połowa napraw - czytamy.

W ponad połowie garnizonów podległych Dowództwu Generalnemu Rodzaju Sił Zbrojnych nie było czynnych strzelnic. Dla strzelnic tunelowych, które nie zostały rozbudowane lub przebudowane po 1996 roku, a wciąż działają, nie określono wymogów technicznych i warunków bezpieczeństwa ich użytkowania. Również obiekty na poligonach wymagały pilnych remontów.

NIK wykazała też, że duża część sprzętu i wyposażenia służb była przestarzała, a więc bez gwarancji sprawności. 

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy