"SE": Jak "dorabiają" polscy posłowie

Polscy posłowie mogą korzystać z całej puli przywilejów. Na co dostają pieniądze? Między innymi na samoloty, auta, benzynę i hotele - wylicza "Super Express".

Każdy poseł - przy małym wysiłku i wykorzystując tylko stosowne przywileje  - może sporo dorobić. Zwłaszcza, że nikt zbyt dokładnie nie sprawdza, na co przeznaczane są pieniądze podatników - wyjaśnia "Super Express". Polem do nadużyć są między innymi pieniądze na biura poselskie (miesięcznie 12,1 tys. zł). Z tej kwoty polityk może przeznaczyć rocznie aż 30 tys. zł na paliwo. 

Reklama

Każdy poseł może też przenocować na koszt Kancelarii Sejmu w dowolnym hotelu w Polsce. Warunkiem jest tylko odręczne oświadczenie, że wykonywał w tym czasie mandat poselski i faktura. Potwierdzeń przedkładać nie trzeba. Podobnie przedstawia się sytuacja z lotami po kraju.  

"Poselskie przywileje to system nieformalnego wynagradzania posłów, dodatków do pensji. Jeżeli nagminne staje się nadużywanie publicznego zaufania, to musimy przyjąć, że znaczna część posłów nie jest godna zaufania. Powinno się więc ich ściśle kontrolować, ale czy takich polityków chcemy? Posłowie powinni przedstawiać dowody wydatków, a nie tylko oświadczenia - podkreśla w rozmowie z "Super Expressem" prof. Antoni Kamiński.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje