"SE": Polska może liczyć na wojska NATO? Gen. Koziej odpowiada

Nigdy nie ma stuprocentowej gwarancji, że wszystko w Sojuszu zadziała, jak w szwajcarskim zegarku i w każdej sytuacji NATO wystąpi solidarnie - podkreśla w rozmowie z "Super Expressem" generał Stanisław Koziej, pytany o to, czy w sytuacji zagrożenia Polska może liczyć na wojska NATO. - Traktat Waszyngtoński nie rozstrzyga sposobu wsparcia - podkreśla ekspert.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zwraca uwagę, że o ile prawdopodobieństwo szybkiej reakcji ze strony NATO w przypadku "wysokiej agresji" , która zagrażałaby "większej liczbie sojuszników", jest bardzo duże, to należy popracować jeszcze nad pewnymi mechanizmami działania w sytuacji nietypowych.  "Takich, w których dochodzi do działań agresywnych na terytorium NATO, ale nie spełniają one definicji klasycznej wojny, przez co stwarzają one trudności w uzyskaniu konsensusu decyzyjnego w Sojuszu" - wyjaśnia. 

Reklama

W ocenie generała Kozieja, Polska musi dostosować swój narodowy system obrony do samodzielnego przeciwstawienia się takim nietypowym zagrożeniom, typowym dla wojny hybrydowej. "Służy temu rozwój obrony powietrznej, w tym zbudowanie obrony przeciwrakietowej, mobilności wojsk, czy rozwój systemów informacyjnych - wyjaśnia w rozmowie z "Super Expressem".

Koziej podkreśla, że w warunkach, które podyktowała tocząca się wojna na Ukrainie oraz konfrontacyjna postawa Rosji, NATO będzie musiało przygotować nową strategię.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje