Sędzia Łupina w "Rzeczpospolitej": Nadzór ministra mi nie przeszkadza

- Nadzór ministra mi nie przeszkadza. Nie dotyczy meritum, czyli sfery orzekania - przekonuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" nowy sędzia KRS Zbigniew Łupina.

Mimo sprzeciwu opozycji Sejm większością 3/5 głosów wybrał we wtorek w południe 15 sędziów do nowej KRS. Głosowało za nimi 267 posłów, nikt nie był przeciwny, dwóch posłów wstrzymało się od głosu. Kluby PO, Nowoczesna i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. Wymagana większość 3/5 to 162 głosy.

Reklama

Wśród nowych sędziów KRS znalazł się m.in. Zbigniew Łupina, dotąd sędzia karny w Sądzie Rejonowym w Biłgoraju.

- Ufam, że ta piętnastka, w której się znalazłem, sprosta nowym zadaniom. Osobiście nie znam pozostałych sędziów-członków, ale z informacji, które do mnie dotarły, są to osoby odpowiednie - mówił Łupina w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Sędzia z Biłgoraja został też zapytany o nadzór administracyjny nad sądami. Czy lepiej, by sprawował go minister sprawiedliwości, czy pierwszy prezes SN?

- Nadzór ministra mi nie przeszkadza - odparł sędzia Łupina. I dodał: - Nie dotyczy meritum, czyli sfery orzekania. Nad nadzorem pierwszego prezesa SN można się zastanowić.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje