"Sieci": Mafijny układ urzędników i prawników

Z zeznań mecenasa Roberta N., jednego z głównych rozgrywających na rynku dzikiej warszawskiej reprywatyzacji, wyłania się obraz mafijnej grupy, tworzonej przez warszawskich urzędników i prawników - pisze w najnowszym numerze tygodnik "Sieci".

Tygodnik "Sieci", jak czytamy, dotarł do prokuratorskich zeznań mecenasa Roberta N. oraz jego wspólnika Janusza P., handlarza roszczeń i kamienic.

Reklama

Z zeznań, o których pisze tygodnik, wynika, "że głównymi filarami przestępczego procederu byli Jakub R., były zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami (BGN) Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, zaufany urzędnik Hanny Gronkiewicz-Waltz, posiadający jej pełnomocnictwa do podejmowania decyzji reprywatyzacyjnych, oraz jego matka Alina D., wzięta i niezwykle wpływowa warszawska prawniczka, w przeszłości m.in. obrońca Władysława Ciastonia, oskarżonego o zlecenie zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki".

Według tygodnika, "'kontrahenci' kontaktowali się z Aliną D., która była pośrednikiem i negocjatorem w procesie ustalania łapówek dla jej syna Jakuba R".

"To do niego należały w stołecznym ratuszu niemal wszystkie decyzje dotyczące zwrotów nieruchomości czy odszkodowań za nie. Zorganizowana grupa przestępcza działała według ustalonych zasad. Za 'załatwienie' sprawy Jakub R. i Alina D. brali od 10 do 25 proc. wartości odszkodowania lub roszczenia, często obejmowali też udziały w zagarniętych nieruchomościach albo przyjmowali łapówki za przychylność i sprawność w załatwianiu spraw" - czytamy w tygodniku "Sieci".

"Złodziejski proceder, który wiązał się z tragedią tysięcy mieszkańców Warszawy, przynosił milionowe majątki i życie, o którym pomarzyć mogli nawet zamożni przedsiębiorcy. Piękne samochody, prywatne jachty na Morzu Śródziemnym, wille i mieszkania w najatrakcyjniejszych miejscach stolicy były normą" - pisze gazeta.

Więcej w "Sieci".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje