Skarbiec na wzgórzu katedralnym

Fortel wojewody olsztyńskiego

Do spalonego i splądrowanego Fromborka przedstawiciele władz polskich dotarli późną wiosną 1945 roku, rejestrując obraz opanowanego przez Rosjan miasteczka. Przez cały rok, od lutego 1945 do lutego 1946, Armia Czerwona gospodarowała na wzgórzu katedralnym, nie dopuszczając nań Polaków. Z katedry i archiwum diecezjalnego wysłano do ZSRR czterdzieści skrzyń różnych rękopisów, druków i przedmiotów liturgicznych.

Reklama

W raporcie do ministra Ziem Odzyskanych Władysława Gomułki płk Jakub Prawin pisał, że z Fromborka "(…) naczynia kościelne, paramenty, gobeliny, obrazy, archiwum, biblioteka (rękopisy Kopernika!) - wszystko zostało wywiezione". Na szczęście, nie wszystko. Poczynania Rosjan w tej części Prus Wschodnich, które przypadły Polsce, uważnie obserwował inżynier Jan Grabowski. W ekipie płk. Prawina zajmował się sprawami kultury i robił wszystko, by jak najwięcej szeroko pojętych dóbr kultury zostało w Polsce. Rosjanie, wywożący wszystko - od zabytków po meble - do pobliskiego Królewca, powoływali się na umowę polsko-radziecką przewidującą, że bezkarnie mogli z Warmii i Mazur wywozić "trofea" do 15 VIII 1945 roku. Tego bowiem dnia weszła w życie owa umowa dzieląca byłe Prusy Wschodnie na części: polską i radziecką, jednak Rosjanie w wielu przypadkach jej nie przestrzegali, wywożąc po tym terminie różne dobra. Nie bez dumy Grabowski meldował przełożonym: "Jednocześnie udało się ocalić od wywiezienia bibliotekę katedralną we Fromborku (bezcenne kopernikana), która była już spakowana". Uratowano też i przewieziono do bezpieczniejszego Olsztyna księgozbiór hozjańskiego seminarium w Braniewie.

Chociaż w lutym 1946 roku Rosjanie opuścili fromborskie wzgórze katedralne, następca Prawina na urzędzie wojewody olsztyńskiego doktor Zygmunt Robel obawiał się, że w każdej chwili mogą tam wrócić. I dlatego postawił na politykę faktów dokonanych. W piśmie z 26 IV 1946 roku Robel pisał do Gomułki (pisownia oryginalna): "Uważam za celowe nie tylko ze względów propagandy wewnętrznej, lecz również ze względu na znaczenie dla całego świata naukowego zagranicą urządzić w dniu 24 maja b.r. we Fromborku pierwszą od czasu powrotu ziemi Warmijskiej do Polski uroczystość ku czci Kopernika".

Wojewoda przewidział uroczystą żałobną mszę świętą, udział kompanii honorowej Wojska Polskiego, zjazd młodzieży szkolnej, no i stosowne przemówienia. "W tym celu - pisał dalej - wydałem zarządzenie zmierzające do doprowadzenia do ładu katedry we Fromborku, zniszczonej zewnętrznie i wewnętrznie na skutek wypadków wojennych, zabezpieczenia ocalałych od grabieży dzieł sztuki, uporządkowania sprofanowanych grobowców i przyległego do katedry terenu, usunięcie (śladów po) kwaterujących do niedawna tam oddziałach Armii Sowieckiej, ustanowienia tuż obok katedry placówki Wojsk Ochrony Pogranicza, która by pośrednio zabezpieczyła zabytki sztuki od dalszej grabieży".

Życzenie Bolesława Bieruta

Wśród licznych obowiązków, które w Muzeum Mazurskim wypełniała kustosz Cecylia Vetulani, było zaglądanie od czasu do czasu do Fromborka. W swych wspomnieniach "Pionierzy i zabytki", wydanych w Olsztynie w 1972 roku, pisała: "Odwiedzałam podległe naszemu tamtejsze Muzeum Kopernikowskie. Po katedrze i kanonii, dwóch zagospodarowanych i dobrze prezentujących się budynkach, oprowadzał mnie ówczesny kustosz pan Otto Ślizień. Obszerny dziedziniec był uprzątnięty, ale naokoło duże połacie czerwonej cegły obwarowań pokrywały szare szczątki spalonych przybudówek, przylepionych od strony dziedzińca do obronnych murów zespołu".

Straszyły wypalone ściany pałacu Szembeka, Wieży Radziejowskiego oraz zachodnia baszta bramna. Narożna Wieża Kopernika pokaleczona była przez pociski. "W marcu 1953 roku - wspominała Vetulani, która w tym czasie była już Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Olsztynie - przybyła jeszcze jedna, zakrojona na wielką skalę, konserwacja - przygotowanie katedralnego zespołu we Fromborku na uroczystość 410. rocznicy śmierci Mikołaja Kopernika".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy