Czas patriotów?

"Ojczyznę kochać trzeba i szanować, nie deptać flagi i nie pluć na godło. Należy też w coś wierzyć i ufać" - śpiewał klasyk rodzimego rocka Muniek Staszczyk z zespołu T-Love. Te słowa dla młodych Polaków to dziś konkretna wartość czy raczej pusty slogan?

- Wszystko zależy od tego, w jakiej rodzinie dorasta młody człowiek, jakie wartości chłonie. Przekłada się to później na jego postawę społeczną, na jego relację do ojczyzny, do spraw, które się dzieją w państwie - odpowiada o. Leonard Bielecki OFM, rzecznik prasowy oo. franciszkanów.

Reklama

- Dla jednych patriotyzm będzie manifestacją polskości, utożsamianiem się z barwami narodowymi, kibicowaniem naszym sportowcom, a dla innych czymś zakorzenionym głęboko w sercu - troską o naród. Spotykałem się z opiniami młodych, którzy wyjechali na Zachód i mieli perspektywę zostania tam, ale wracali, bo chcieli coś zrobić dla Polski. Są też i tacy, dla których patriotyzm jest czymś zupełnie niezrozumiałym. Będąc w Toruniu, pytałem maturzysty, czy czuje się patriotą. Odpowiedział, że czuje się obywatelem Europy, dla którego nie ma znaczenia, czy żyje w Polsce, Niemczech, czy we Francji - przekonuje zakonnik.

- Według mojego przeświadczenia patriotyzm dziś to pusty slogan, manipulacja słowem lub iluzja dla fanatyków bez względu na wiek. To pusta wartość, wypaczona z encyklopedycznego znaczenia - stwierdza za to kategorycznie socjolog Grzegorz Niedźwiecki.

A co na to sami młodzi? - To dla mnie miłość ojczyzny. Brzmi może banalnie, ale oddaje sedno sprawy, pod warunkiem że jest to miłość dojrzała - uważa Maria Dec, 25-letnia księgowa.

- Patriotyzm traktuję jako obowiązek wiary chrześcijańskiej, choć jest on moim zdaniem ponadreligijny. Choć ewoluuje, to wciąż oznacza to samo: miłość swojej ojczyzny, przyznanie jej znaczenia większego niż tylko miejsce urodzenia czy zamieszkania - podaje swoją definicję Tomasz Margraf, 33-letni kierownik projektu w prywatnej firmie, z wykształcenia socjolog.

Dla 26-letniego informatyka Antoniego Roszaka patriotyzm oznacza więź z kulturą, narodem, państwem i jak podkreśla, w dobie zamazywania granic szczególnie ważna jest dziś właśnie ta kultura.

Z orzełkiem na kasku i flagą w ręku

Pojmowanie przez młodych patriotyzmu to jedno, a wcielanie go w życie to już zupełnie inna sprawa. Tym bardziej że w czasie pokoju i wielkich możliwości, jakie mają młode pokolenia, realizowanie ojczyźnianych postaw jest trudniejsze niż na przykład sprawdzanie się, broniąc ojczyzny w walce.

Pokusa konformizmu zachęca do lenistwa i egoistycznych postaw nie tylko w działaniu na co dzień, ale i manifestacji swej polskości od święta. Mówią zresztą o tym badania OBOP-u, w których zaledwie od 21 do 27 proc. młodych ludzi przyznaje, że posiada w domu biało-czerwoną flagę. O szacunku dla symboli narodowych mówi jednak 94 proc. badanych przez CBOS, a wśród nich także młodzi.

- Gdy grają polski hymn na zawodach, to jest coś niesamowitego, wtedy człowiek pewne rzeczy docenia - mówi Anita Włodarczyk, rekordzistka świata w rzucie młotem. - Flaga, orzełek na dresie czy kasku są dla mnie bardzo ważne - wtóruje Dariusz Popiela, kajakarz górski.

- Kiedyś niemiecki trener kadry zabronił nam startować z symbolami narodowymi na zawodach - dla mnie było to nie do pomyślenia. Tak długo się z nim kłóciłem, aż dopiąłem swego i dziś jako jeden z nielicznych w mojej dyscyplinie na zawodach narodowych mam barwy narodowe - dodaje.

Do wyborów i bez wulgaryzmów

Choć te manifestacje sportowców czy kibiców tłumnie dopingujących w biało-czerwonych strojach siatkarzy czy piłkarzy są ważne to, jak podkreśla o. Leonard Bielecki, "największe pole do popisu jest jednak w codziennym działaniu".

- Przejawia się ona chociażby w dbałości o to, by mówić w ojczystym języku nie tylko poprawnie, ale i kulturalnie, by nasz język był czysty, bez naleciałości anglojęzycznych, a przede wszystkim wulgaryzmów - daje przykład zakonnik. Inne aspekty patriotyzmu na co dzień ukazują młodzi rozmówcy.

- Z jednej strony poznaję historię ojczyzny, w której jest wiele wskazówek na przyszłość, z drugiej jako sportowiec, kajakarz dążę do ideału profesjonalizmu. Starając się być najlepszym w tym, co robię, godnie reprezentuję Polskę - tłumaczy Dariusz Popiela, olimpijczyk z Pekinu.

- Często spotykam się z obcokrajowcami. O swoim kraju mówię zawsze dobrze, opisuję nasze zwyczaje, wskazuję na pozytywny wkład w historię, w naukę, i oczywiście - kulturę - mówi z kolei 26-letni Antoni Roszak.

Sprawy emigracji z codziennym patriotyzmem łączy też 33-letni Tomasz Margraf: "Chcę mieszkać i pracować w Polsce, chcę budować ten kraj, jego dostatek; zostałem wykształcony w Polsce w ramach tzw. bezpłatnego szkolnictwa, a teraz trochę zwracam ten dług, dlatego trudno wyobrazić mi sobie emigrację i przeniesienie się na stałe za granicę z pobudek finansowych".

Ważnym aspektem jest też udział w życiu politycznym. - Staram się interesować polityką, trzeźwo ją oceniać, nie dając się manipulować. Rozmawiać na trudne tematy. Uczestniczyć w wyborach, wbrew pojawiającemu się zniechęceniu i dezorientacji. No i modlić się za Polskę, o czym pamiętam niestety tylko czasami... - mówi 25-letnia Maria Dec.

Zaczynając od rzeczy małych

Na modlitwę za ojczyznę, ale też i za rządzących krajem zwraca uwagę o. Leonard Bielecki. - Już Św. Paweł mówił, by modlić się za rządzących. My też powinniśmy modlić się za tych, którzy decydują o losach naszego kraju: za władzę, urzędników, ale i nauczycieli - mówi.

Co jeszcze powinien robić Kościół, by wzmacniać prawdziwie patriotyczne postawy? - Kościół jest strażnikiem Ewangelii, ale jest też wielkim skarbcem wartości narodowych, wynikających z zaangażowania wobec narodu. Jan Paweł II mówił, że drogą Kościoła jest człowiek. Patriotyzm musi się przejawiać nie poprzez materializm, ale perspektywę ludzką. Kościół do końca będzie pokazywał, jak ważne jest życie ludzkie, rodzina, w której wzrasta konkretny człowiek, wartości, którymi ta rodzina powinna się kierować, aby później nasza ojczyzna mogła rosnąć w siłę - tłumaczy zakonnik, dodając: "Gdy mówię o patriotyzmie, kładę nacisk najpierw na małe rzeczy: dbanie o to, by było widać, że Polak to człowiek kulturalny, o określonych wartościach, człowiek honoru, dla którego pewne zasady są niezmienne, a pieniądz nie jest tak istotny, jak szacunek dla ojca, matki, wychowanie w duchu miłości do ojczyzny, dla której jest gotów mimo gorszych warunków życia pozostać czy wrócić. To poszanowanie, to nic innego jak Ewangelia".

Dobre, bo polskie

Patriotyzm to duma. Duma z narodu, ojczyzny... No właśnie, z czego są dumni młodzi Polacy? - Na pewno z naszej historii i naszych, polskich wartości. Każdy z czegoś innego. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, mówię po polsku, że mimo tak wielu przeciwności losu Polacy pokazali w historii, że zależy im na swoim kraju, na wolności, że gdzieś jednak jest poszanowanie dla naszej ojczyzny - uważa o. Leonard Bielecki.

- Z tego, że nasz naród otrząsnął się z miernoty komunizmu i korzysta ze zdobytej wolności - dobitnie kwituje Antoni Roszak. - Z niepowtarzalnej historii i kultury, z głębokimi tradycjami chrześcijańskimi. Trzeba mieć świadomość własnych osiągnięć, by nie dać sobie wmówić, że jesteśmy krajem zacofanym. Dobra naturalne, krajobraz, ogromny kapitał ludzki (przywódcy, artyści, poeci itp.), wygrane powstania, rozszyfrowanie Enigmy, zatrzymanie sowieckiej ekspansji w Europie, obalenie komunizmu i wiele innych faktów są dla mnie podstawą do dumy - wylicza z kolei Maria Dec.

Bardziej prozaiczny powód znajduje za to socjolog Grzegorz Niedźwiecki, który stwierdza, że młodzi mogą być dumni z tego, że mają co jeść, gdzie spać. - Wielu takich szans nie ma lub realizuje je niestety poza Polską - konkluduje socjolog.

Koniec słów, czas na czyny

- Patriota kocha swój kraj, ale nie jest nim zachłyśnięty, wie, że obok dobrych kart historii były i te wstydliwe. Te złe były potrzebne po to, by docenić te dobre. Chodzi o wyciąganie wniosków, bo zamiatanie pod dywan tego, co wstydliwe, później się mści - mówi Dariusz Popiela.

Trudno się z nim nie zgodzić, bo patriotyzm to przecież także obiektywne zmierzenie się z prawdą, nawet tą bolesną. - Trudna jest czasem do zniesienia "polska" rzeczywistość, aż chciałoby się wyjechać; wstyd mi czasem też za rodaków za granicą, trudna jest też niekiedy rozmowa o niezbyt chwalebnej Polskiej przeszłości - a jest kilka spraw, których możemy i powinniśmy się wstydzić, nie tylko zajęcia Zaolzia w 1938 roku - uzupełnia Tomasz Margraf.

- Stać nas na wielkie zrywy, ale widoczne są bardzo problemy z rządnością. Wiele elit politycznych niszczy Polskę, co widać w działaniach, a coraz częściej nawet w słowach. To wiza zarówno polityków, jak i nas - wyborców, często powierzchownie tylko zainteresowanych polityką i biernych podczas wyborów - dodaje Maria Dec.

Recepty, jak walczyć z tym, co w naszej ojczyźnie jest złe, zbiera w całość o. Bielecki: - Czas, by przestać mówić o wadach narodowych i pokazać swym działaniem, że można inaczej. Zacząć przede wszystkim od siebie; nie śmiecę, nie używam wulgaryzmów, mówię z szacunkiem o "głowie państwa", nawet jeśli z nią nie zgadzam.

Wtóruje mu Antoni Roszak: "Z pracy nad sobą skorzysta naród. A innych trzeba uczyć polskiej historii, literatury, być patriotą wobec nie-patriotów".

Źródłem inspiracji patriotycznych postaw dla młodych mogą i powinni być też wielcy Polacy: zarówno powstańcy, bohaterowie wojen, znani tylko z rodzinnych przekazów, jak i ci, tacy jak Jan Paweł II czy ks. Jerzy Popiełuszko, których często bardzo płytko podziwiają wszyscy... Wtedy do grupy młodych, którzy codziennym działaniem budują swój patriotyzm, dołączą młodzi, dla których wartości ojczyzna, naród, godło czy flaga dziś stanowią nic nieznaczące hasła...

Michał Bondyra

Dowiedz się więcej na temat: Muniek Staszczyk | Nie | godło | slogan | Kościół | miłość | rzeczy | socjolog | bielecki | patriotyzm

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje