To Osama bin Laden "tchórzliwie schował się" za kobietą, prawdopodobnie jedną ze swoich żon, podczas operacji amerykańskich sił - podaje BBC.

Zdjęcie

Willa bin Ladena w miejscowości Abbottabad w pobliżu Islamabadu, w której zginął /AFP
Willa bin Ladena w miejscowości Abbottabad w pobliżu Islamabadu, w której zginął
/AFP
Korespondentka BBC Katty Kay powołała się podając tę informację na anonimowego przedstawiciela Białego Domu.

Wcześniej informowano, że oprócz przywódcy Al-Kaidy oddział sił specjalnych amerykańskiej marynarki wojennej (SEALs) zabił także trzech mężczyzn oraz kobietę, której jeden z mężczyzn użył dla swej osłony.

Reklama

Jak poinformował anonimowy przedstawiciel amerykańskiego wywiadu na konferencji w Pentagonie, podczas akcji Amerykanie wykorzystali różne środki, by zidentyfikować bin Ladena. W trakcie operacji amerykańskich sił w Pakistanie kobieta, która prawdopodobnie była jedną z jego żon, zwróciła się do przywódcy Al-Kaidy po imieniu.

Testy DNA potwierdzają: To bin Laden

Ponadto przedstawiciel wywiadu powiedział, że testy DNA potwierdzają, że zabity mężczyzna to Osama bin Laden.

Osama bin Laden nie żyje

liczba zdjęć: 32
Wcześniej stacja CNN informowała, powołując się na niewymienionego z nazwiska przedstawiciela rządu USA, że próbki DNA pobrane ze zwłok bin Ladena dopiero są badane, a wyniki mają być dostępne w ciągu kilku dni.

Informator CNN powiedział również, że są fotografie przedstawiające ciało z raną postrzałową głowy i że można na nich rozpoznać bin Ladena. Dodał, że nie zdecydowano jeszcze, czy fotografie te zostaną opublikowane.

Ujawnił też, że celem operacji sił specjalnych marynarki wojennej USA w Pakistanie było zabicie Osamy bin Ladena, a nie ujęcie go żywego.

Również Associated Press i Reuters piszą, powołując się na nieokreślonych bliżej przedstawicieli władz USA, że żołnierze sił specjalnych zidentyfikowali bin Ladena na podstawie rysów twarzy.

Zginął od strzału w głowę

Przywódca Al-Kaidy został zabity w niedzielę w swej siedzibie w miejscowości Abbottabad w pobliżu Islamabadu, stolicy Pakistanu, podczas ataku sił specjalnych USA. W czasie akcji wraz z bin Ladenem zabito trzech innych dorosłych mężczyzn, w tym syna bin Ladena. Bin Laden zginął od strzału w głowę.

Ciało bin Ladena Amerykanie zabrali śmigłowcem do Afganistanu, gdzie - według telewizji ABC - zidentyfikowano je. Następnie zwłoki pochowano w morzu. Według specjalistów, USA zdecydowały się na pochówek w morzu, żeby uniknąć sytuacji, w której grób bin Ladena stałby się miejscem pielgrzymek islamskich ekstremistów.

Pochowany zgodnie z obyczajami islamskimi

Osama bin Laden został pochowany na morzu, z pokładu amerykańskiego lotniskowca Carl Vinson w północnej części Morza Arabskiego. Przed religijnym pochówkiem zwłoki obmyto zgodnie ze zwyczajem islamskim - cytują agencje przedstawiciela resortu obrony USA.

"Przygotowania do pochówku na morzu rozpoczęły się o godz. 1.10 EST (Eastern Standard Time, 7.10 czasu polskiego) i zakończyły się o godz. 2 EST. Przestrzegano tradycyjnych procedur islamskiego pochówku" - cytuje Reuters tego niewymienionego z nazwiska przedstawiciela resortu obrony.

Zobacz film z wnętrza kryjówki bin Ladena:

"Ciało zmarłego zostało obmyte i zawinięte w białe płótno. Umieszczono je w obciążonym worku. Oficer odczytał przygotowane teksty religijne, które zostały przetłumaczone na arabski przez osobę, dla której arabski jest językiem ojczystym. Gdy wszystkie słowa zostały wypowiedziane, ciało ułożono na przygotowanej desce, uniesiono ją i zwłoki zsunęły się do morza" - powiedział.

W innej depeszy Reuters pisze, znów powołując się na niewymienionego z nazwiska przedstawiciela resortu obrony, że bin Ladena pochowano na morzu, ponieważ nie było kraju, który przyjąłby zwłoki.

Obama: Świat jest bezpieczniejszy

Prezydent USA Barack Obama powiedział, że jego kraj przeżywa "wielki dzień" po śmierci Osamy bin Ladena. Dodał, że bez przywódcy Al-Kaidy świat jest bezpieczniejszy.

- Myślę, że wszyscy możemy zgodnie powiedzieć, że to wielki dzień dla Ameryki - powiedział Obama.

Zdjęcie

Żołnierze amerykańscy w Afganistanie słuchają, jak prezydent Obama obwieszcza śmierć bin Ladena /AFP
Żołnierze amerykańscy w Afganistanie słuchają, jak prezydent Obama obwieszcza śmierć bin Ladena
/AFP
- Świat jest bezpieczniejszy, to lepsze miejsce po śmierci Osamy bin Laden" - dodał.

Śmierć przywódcy Al-Kaidy "przypomina nam, że nie ma nic, czego nie możemy osiągnąć jako naród, jeśli naprawdę włożymy w to serce i będziemy wspólnie pracować" - mówił Obama podczas ceremonii przyznawania najwyższego odznaczenia wojskowego w USA, jakim jest Medal Honoru, dwóm weteranom wojny koreańskiej. Medal przyznano pośmiertnie.

Było to pierwsze publiczne wystąpienie Obamy od ogłoszenia w nocy z niedzieli na poniedziałek informacji o śmierci bin Ladena.

Więcej na temat:Osama bin Laden | Al-Kaida