Sprawa telefonu prezydenta Kaczyńskiego do rewizji

Wtorek, 8 maja 2012 (06:18)

Rewizja śledztwa w sprawie manipulacji przy telefonie Lecha Kaczyńskiego. Prokuratura Generalna zleciła Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie jego natychmiastową analizę - czytamy w "Naszym Dzienniku".

Zdjęcie

Lech Kaczyński ze swoją Nokią 6310i podczas wyprawy do Gruzji, 23.11.2008 /AFP
Lech Kaczyński ze swoją Nokią 6310i podczas wyprawy do Gruzji, 23.11.2008
/AFP

Zobacz również:

Rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk przyznaje w rozmowie z gazetą, że w ocenie prokuratury zasadne byłoby kontynuowanie tego postępowania.

"Nasz Dziennik" przypomina, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie badała pod koniec ubiegłego roku sprawę uruchomienia w dniach 10 i 11 kwietnia 2010 roku na terytorium Rosji przez nieustaloną osobę telefonu komórkowego użytkowanego przez Lecha Kaczyńskiego. Wydano decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa ze względu na niezaistnienie przestępstwa.

Reklama

Decyzję prokuratury okręgowej przeanalizował po publikacji "Naszego Dziennika" Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Generalnej i uznał, że śledczy powinni jednak się nad tą sprawą poważnie pochylić.

Kilka dni temu "Nasz Dziennik" ujawnił, że po katastrofie w Smoleńsku ktoś na terenie Federacji Rosyjskiej manipulował przy telefonie prezydenta. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, że odsłuchiwano pocztę głosową. Według "Naszego Dziennika", prokuratura wojskowa uznała jednak, że można tu mówić jedynie o dzwonieniu na cudzy koszt, a nie o wykradaniu informacji. Ostatecznie stwierdzono, że nie doszło do popełnienia przestępstwa.

IAR/INTERIA.PL