"Cierpienia młodego Wertera" - J. W. Goethe

Poniedziałek, 19 marca 2012 (05:12)

Czas akcji "Cierpień młodego Wertera" obejmuje około półtora roku. Część pierwsza utworu rozpoczyna się 4 maja 1771 roku i trwa do 10 września tego samego roku. Druga część rozgrywa się od 20 października 1771 roku do 14 grudnia roku 1772. Narracja w tych dwóch częściach jest pierwszoosobowa, to fragmenty listów Wertera do przyjaciela.

Zdjęcie

K. Zawarzki i K. Zarzecki w 'Cierpieniach mlodego Wertera", fot. P. Tumidajski /Agencja FORUM
K. Zawarzki i K. Zarzecki w 'Cierpieniach mlodego Wertera", fot. P. Tumidajski
/Agencja FORUM
Są one datowanie i ułożone chronologicznie. Dodatek "Wydawca do czytelników" to próba przybliżenia ostatnich chwil życia tytułowego bohatera, utrzymany jest w narracji trzecioosobowej (wyjątkiem jest fragment korespondencji Wertera z okresu od 12 do 20 grudnia 1772 roku). Akcja toczy się w Niemczech w II połowie XVIII wieku.

Księga pierwsza

Pierwszy list bohatera poprzedzony jest mottem dotyczącym miłości:

"Takiej miłości każdy młodzian czeka, Tak być kochana chce każda dziewczyna; czemuż w najświętszym z popędów człowieka tkwi tak straszliwego cierpienia przyczyna?"

Werter pisze Wilhelmowi w liście o romansie, który zmusił go do opuszczenia miasta. Pragnie on na łonie natury uzdrowić swoją obolałą duszę. Bohater jest przekonany, że tylko samotność może mu w tym pomóc.

Na wsi Werter odnajduje upragniony spokój, odkrywa nieznany mu dotąd świat. Zachwyca się prostym, wiejskim i beztroskim życiem. Uwielbia patrzeć na dzieci, które są symbolem niewinności, szczęścia, które dla ludzi dorosłych jest już nieosiągalne. Werter zachwyca się ogrodem założonym przez zmarłego hrabiego von M., czyta dzieła Homera.

Opisuje przyjacielowi malownicze zakątki, czuje się szczęśliwy mimo samotności. Zawiera też pierwsze znajomości. Przygląda się czteroletniemu chłopcu, który opiekuje się półrocznym dzieckiem. Scena ta wzrusza go, tworzy więc: "ciekawy, dobrze skomponowany rysunek, bez jakiegokolwiek dodatku własnej fantazji". Poznaje wkrótce matkę dzieci, która wróciła z najstarszym synem z zakupów. Jej mąż wyjechał do Szwajcarii w celu odebrania spadku po jednym ze swych krewnych. Werter jest teraz ich częstym gościem, dzieci go polubiły, z kontaktu z nimi czerpie nowe wrażenia.

W kolejnym liście bohater opowiada o pewnym parobku zakochanym w swojej gospodyni. Staje się on dla niego symbolem czystego, pięknego uczucia.

W liście z 16 czerwca Werter odnotowuje pierwsze spotkanie z Lottą. Pisze, iż poznał "jedno z najmilszych stworzeń". Odwiedzając znajomego komisarza S., zaproszony został na bal. W drodze na zabawę miał zabrać do wynajętej karety jeszcze jedną osobę z leśniczówki - Lottę. Trzeba było zaczekać na tę dziewczynę, ponieważ karmiła ona młodsze rodzeństwo - sześcioro dzieci.

Werter pisze o niej: "średniego wzrostu, zgrabnej postaci, ubrana w zgrabną sukienkę z bladoróżowymi kokardami na ramieniu i u gorsu. W rękach trzymała bochenek ciemnego chleba i krajała dzieciom kromki, których wielkość zastosowana była do wieku i apetytu każdego z nich".

W czasie podróży na bal poczuł, iż ma w Lotcie bratnią duszę. Niezwykle go to poruszyło. Zachwycał się jej urodą, oczytaniem, mądrością, sposobem poruszania. Zatańczył z nią kilkakrotnie podczas balu, co było dla niego wspaniałym doznaniem. Dowiedział się jednak, iż dziewczyna jest zaręczona z Albertem, którego kocha. Od tego momentu nie mógł już skupić się na tanecznych krokach, mylił je. Zabawa została przerwana przez burzę. Lotta zorganizowała grę z fantami, by miło spędzić czas.

TEST z "Cierpień młodego Wertera" - sprawdź, ile zapamiętałeś!

Werter pragnie spotykać się z dziewczyną, a ta wyraża zgodę. Zaczyna się najwspanialszy okres w życiu bohatera, mianowicie czas spotkań z Lottą. Werter jest pełen radości, szuka każdej możliwej okazji, aby odwiedzać ukochaną. Odkrywa, iż ona również darzy go uczuciem. W listach do przyjaciela bohater pisze szczegółowo o swoich uczuciach, snuje refleksje na temat miłości, opisuje spotkania z dziewczyną. Kiedy słyszy, że Lotta z ogromną czułością mówi o swym narzeczonym, popada w rozpacz. Cierpienie staje się powoli stałym elementem w jego życiu.

Spokój Wertera burzy przyjazd Alberta. W liście z 30 lipca pisze: "Albert przyjechał (...). ...miły, zacny człowiek, któremu nic zarzucić nie można. Szczęściem, nie byłem świadkiem powitania! Serce by mi pękło chyba".

Bohater głęboko przeżywa tę trudną sytuację. Nadal jednak stara się być blisko ukochanej. Między mężczyznami zachodzi ciekawa relacja, stają się wręcz przyjaciółmi. Wynika to przede wszystkim z życzliwości Alberta wobec gościa oraz zaufania do Lotty.

Werter cierpi, pragnie uciec, zapomnieć. Zdaje sobie sprawę z tego, iż dziewczyna kocha swego narzeczonego. Postanawia wreszcie wyjechać w góry. Żegna się z Albertem i prosi go o pożyczenie pistoletów. Nagle przykłada sobie do skroni jeden z nich. Broń jednak nie jest nabita. Sytuacja ta wywołuje niesmak rywala, stanowi też początek dyskusji o samobójstwie. Albert nie rozumie, jak można odebrać sobie życie, dziwi się, iż w ogóle można o tym pomyśleć. Werter uważa natomiast, że samobójstwo może być jedynym sposobem wybrnięcia z beznadziejnych sytuacji. Dyskusja ta ujawnia skrajne postawy bohaterów. Werter jest romantykiem gotowym w porywie rozpaczy odebrać sobie życie. Albert kieruje się rozumem, dowodzi, że samobójcza śmierć jest przejawem słabości.

W dzień urodzin Werter otrzymuje od Lotty i Alberta paczkę. Jest w niej różowa kokarda dziewczyny, o którą prosił wiele razy oraz kieszonkowe wydanie Homera.

Bohater w listach do Wilhelma rozmawia czasem z samym sobą. Przyjaciel, co wynika z listu, utwierdza go w przekonaniu, że powinien wyjechać. Na początku września 1771 roku Werter przyjmuje propozycję ministra i zajmuje wolne miejsce przy poselstwie. Wyjazd ma być ucieczką od cierpień. Żegna się z Lottą, a ta opowiada mu o swojej matce, która na łożu śmierci powierzyła jej opiekę nad rodzeństwem. Bohater nie mówi ukochanej o swojej decyzji wyjazdu.

Księga druga

Część tę rozpoczyna list z 20 października 1771 roku. Praca w poselstwie nie przyniosła Werterowi oczekiwanego ukojenia. Często myśli o ukochanej, a obowiązki go nużą. Poseł okazuje się człowiekiem niemiłym: "Jest to pedantyczny cymbał (...) powolny i drobiazgowy, jak stara kumoszka. Nigdy nie jest zadowolony z siebie, przeto niczym go zadowolić nie sposób." Bohater zawiera tam nowe znajomości, poznaje hrabiego C. i pannę von B. Spotyka się z nią, wiele rozmawiają. Przypomina mu ona ukochaną, lecz nie jest w stanie jej dorównać. Miłość do Lotty jest jedyna i wyjątkowa.

W liście z 20 lutego pisze do Alberta, iż wiadomość o jego ślubie z Lottą była dla niego ogromnym szokiem. Na uroczystość nie został zaproszony. Mimo cierpienia gratuluje nowożeńcom, życzy im wszystkiego najlepszego. Jest nawet wdzięczny Albertowi, iż o ślubie go nie powiadomił, gdyż byłoby to dla niego bardzo trudne do zniesienia.

W czasie obiadu u hrabiego C. dochodzi do dramatycznego wydarzenia. Werter zostaje przez gospodarza wyproszony z przyjęcia, gdyż jest z pochodzenia mieszczaninem. Czuje się upokorzony. Po złożeniu dymisji postanawia powrócić do rodzinnego miasta. Mieszka w zamku myśliwskim u znajomego księcia - generała. Myśli nawet o wzięciu udziału w wojnie, książę odradza mu jednak ten pomysł.

Werter przez cały czas myśli o ukochanej, nie jest w stanie uciec przed miłością. Postanawia wreszcie wrócić do Wahlheim i ponownie zbliżyć się do Lotty. Kiedy jest już na miejscu, spotyka kobietę, którą kiedyś poznał - matkę uroczych dzieci. W jej życiu zaszło wiele zmian. Jej najmłodszy syn zmarł, a mąż powrócił bez oczekiwanego majątku.

Spotyka także parobka, który zakochany był w swej gospodyni. Został wyrzucony z jej domu za zbytnią poufałość. Werter jest ogromnie przejęty jego losem. Wszystkie te wydarzenia pogłębiają jego melancholię. Zaczyna czytać "Pieśni Osjana". Miłość do Lotty niszczy go coraz bardziej. Czuje się opuszczony przez Boga. Oddala się od rzeczywistości. Rozmyśla o miłości i śmierci.

Podczas spaceru spotyka obłąkanego młodzieńca, który był dawniej pisarzem w domu ojca Lotty. Oszalał z miłości do tej dziewczyny. Szukał dla niej kwiatów, mimo że był koniec listopada.

Werter nie może przestać myśleć o ukochanej. Czuje, że popada w obłęd. Nie chce dłużej cierpieć z powodu miłości bez perspektyw na szczęście. Bohater zaczyna pragnąć śmierci. W liście do Wilhelma pisze: "Jak mnie prześladuje ta postać! Na jawie i we śnie wypełnia całą mą duszę."

Wydawca do czytelnika

Część ta jest relacją narratora w trzeciej osobie. Usiłuje on odtworzyć przebieg ostatnich dni życia Wertera oraz fragmenty listów z 20 grudnia 1772 roku.

Bohater często odwiedza Lottę w domu, co staje się uciążliwe dla domowników. Dziewczyna prosi go, aby wyjechał i podjął leczenie. Jego stosunki z Albertem również ulegają ochłodzeniu. Pewnego dnia prosi on żonę o ograniczenie spotkań z Werterem. Ten natomiast jest przygnębiony coraz bardziej. Pragnie umrzeć, by w ten sposób usunąć się z życia małżonków.

20 grudnia dochodzi do ostatniego spotkania bohatera z Lottą. Ten czyta jej fragmenty "Pieśni Osjana", które sam przełożył. Nagle oddają się namiętnym pocałunkom. Lotta wyrywa się z objęć Wertera i ucieka do drugiego pokoju, krzycząc: "To raz ostatni..., Werterze! Nie zobaczysz mnie nigdy". Bohater powraca do domu i kończy swój pożegnalny list do ukochanej. Lotta natomiast przeżywa liczne rozterki, ma wyrzuty sumienia, nie wie, jak wytłumaczyć mężowi spotkanie z Werterem. Boi się też, iż może on popełnić samobójstwo, o którym wspominał wiele razy.

TEST z "Cierpień młodego Wertera" - sprawdź, ile zapamiętałeś!

Bohater posyła służącego po pistolety do Alberta, a o dwunastej w nocy strzela sobie w głowę. Umiera w południe, po dwunastu godzinach konania w wielkim cierpieniu. Zostaje pochowany na miejscu, które sobie sam wybrał, o jedenastej w nocy.

Lotta ciężko zachorowała, nie wzięła udziału w pogrzebie, a Albert został z nią w domu: "Za trumną szedł stary komisarz z synami, Albert nie był w stanie tego uczynić. Stan Lotty budził obawy o jej życie. Ponieśli go do mogiły rękodzielnicy miejscy. Nie odprowadził ciała żaden z księży".

Matura Interiapl

Reklama


Piętnasta część powtórki do matury w kolejny wtorek! A w niej: zestaw zadań z matematyki wraz z komentarzem przygotowanym przez naszego eksperta oraz opracowanie "Dziadów" Adama Mickiewicza oraz "Tanga" Sławomira Mrożka.

Więcej na temat:j | Opracowania lektur