Nowe informacje ws. wypadku, w którym zginęło siedmioro nastolatków

Niedziela, 13 kwietnia (18:45)

Pojawiły się nowe ustalenia w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Klamry k. Chełmna (woj. kujawsko-pomorskie). Badania wykazały, że 16-latek, który przeżył wypadek, był - jak podaje policja - w "stanie po użyciu alkoholu". Na miejscu zginęło siedmioro nastolatków. Poza 16-latkiem ocalała jeszcze jego koleżanka.

Zdjęcie

Do wypadku doszło w miejscowości /Tytus Żmijewski /PAP
Do wypadku doszło w miejscowości
/Tytus Żmijewski /PAP
Wypadek w Klamrach. "Chciało mi się stanąć i krzyczeć z niemocy"

16-latka, która przeżyła wypadek w Klamrach pod Chełmnem w Kujawsko-Pomorskiem, nie pamięta, jak do niego doszło. Jak zeznała policjantom - spała. Samochodem jechało dziewięcioro nastolatków. Siedmioro zginęło na miejscu. czytaj więcej

Osobowy renault, którym podróżowało 9 osób, na łuku wypadł z drogi i uderzył w drzew.

Reklama

Ofiary śmiertelne to osoby w wieku 13-17 lat - trzy dziewczyny i czterech chłopców. Wypadek przeżyło dwoje 16-latków, którzy zostali przewiezieni do szpitali. Samochód, którym wszyscy jechali, był przeznaczony dla pięciu osób.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca nie opanował samochodu na łuku drogi i uderzył w drzewo - poinformowała oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie podkom. Agnieszka Sobieralska.

Poszkodowana w wypadku dziewczyna, po badaniach w szpitalu w Chełmnie i przesłuchaniu przez policję, została oddana pod opiekę rodziców; była trzeźwa. Ranny chłopiec nadal przebywa w szpitalu w Grudziądzu, a jego stan na razie nie pozwala na przesłuchanie. 

16-latek był w "stanie po użyciu alkoholu",

- Przeprowadzone przez policję badanie wykazało, że 16-latek był w "stanie po użyciu alkoholu", czyli miał w organizmie od 0,2 do 0,5 prom. Pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu, które wykażą dokładne stężenie - zaznaczyła podkom. Sobieralska.

Na razie policjanci nie podają, kto kierował autem. Zastrzegają, że dla wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wypadku konieczne jest jeszcze przesłuchanie rannego chłopca.

Policjanci ustalili, że wcześniej uczestnicy wypadku spotkali się przy ognisku, rozpalonym na terenie gospodarstwa rodziców jednego z chłopców. Tam zrodził się pomysł pojechania na przejażdżkę, więc wzięli samochód ojca chłopca i pojechali wszyscy razem. Wśród ofiar wypadku był ów chłopak.

Starosta chełmiński i wójt gminy Chełmno zorganizowali pomoc dla poszkodowanych i rodzin uczestników wypadku.

Więcej na temat:Klamry k. Chełmna